Wielki Post 2010 r.

 

JÓZEF OBRANY NA OBLUBIEŃCA DZIEWICY  

 

Widzę piękną salę świątyni, bogate umeblowanie. Są tam kapłani, a wśród nich Zachariasz i wielu mężczyzn w wieku od 20 do 50 lat. Rozmawiają między sobą z ożywieniem. Ubrani są odświętnie, jak na uroczystość. Wielu odkryło głowy, zwłaszcza młodzi. Widać włosy jasne lub ciemne, jeden jest tylko rudy. Większość ma włosy krótkie, ale są i długie, spadające na ramiona. Widać, że wszyscy nie znają się nawza­jem, bo przyglądają się sobie, ale zebrali się wszyscy w jednym celu.

 

Widzę na stronie Józefa. Wygląda na jakieś 30 lat. Piękny mężczyzna z krótkimi włosami, koloru kasztanowego, z takąż krótką brodą i wąsami. Ma ciemne oczy, dobre i głębokie, bardzo poważne. Ubrany na jasno brązowo, ale bardzo schludnie.

 

Wchodzą młodzi lewici, a jeden niesie wiązkę suchych gałązek, tylko na wierzchu widać jedną, kwitnącą białym kwieciem. Kładą gałązki na stole, ochraniając starannie kwitnącą. Szmer przechodzi po sali. Głowy się odwracają, szyje wyciągają, by dojrzeć wyraźnie: czyja to gałązka. CAŁOŚĆ

Przejdź dalej do strony www.apokalipsa.info.pl

DALEJ

Krzysztof z Łodzi