Kazanie ks. Piotra Natanka, 31 stycznia 2011 roku,

wg orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 104

 

 

85. MIARA JEST PRZEPEŁNIONA

 

Jezus:

 

Świat i nawet Mój Kościół osiągnęli już taki stopień deprawacji moralnej i duchowej, że Boska Sprawiedliwość nie może tego dłużej znosić. Sprawiedliwość ta objawi się coraz bardziej, pozostawiając samym sobie świat i Kościół, a gdy im zabraknie pomocy Bożej, powstaną przeciw nim bardziej ponure i złośliwe moce piekielne. Nie mając już przeszkód ze strony Wszechmocy Bożej, wyładują swój przewrotny i nieludzki sadyzm na wszystko i na wszystkich. Mnożyć się będą napady na kościoły, profanacje osób i rzeczy świętych. Popłynie krew, krew, krew. Oto, mój synu, dlaczego już dzisiaj jesteście obecni przy zajściach tak poważnych, tak nieludzkich i dzikich, tak, że często pytacie siebie, jak może dojść do takich ekscesów. Mówiłem już, że gdy przyjdzie ta godzina nie będzie miała swą straszną ciemnością podobnej sobie w całej przeszłej historii. Odrodzony Kościół, który teraz przeżywa swą formację, umocniony we wierze, nadziei, miłości - czyli w Mojej łasce - oczyści się przez cierpienie. A ożywiony Moim Słowem, odwieczny, uświęcony i wzmocniony przez Ducha Świętego, stanie się prawdziwym jednym ciałem. Głową jego uznaną, przyjęta i ukochana będę Ja, Przedwieczne Słowo Boga, które stało się Ciałem. Stanowić będę jedność wraz z Ojcem i Duchem Świętym, jako Zbawiciel, Najwyższy Arcykapłan i Król Wszechświata. Panować będę dając pokój ludom i Kościołowi, który po oczyszczeniu zajmie na ziemi, na świecie miejsca należne Mu, jako Matce i Mistrzyni narodów.

 

86. KOŚCIÓŁ NIE ZGINIE

 

Jezus:

 

Synu, synu mój, Ojciec wszystko co uczynił, było dobre ale ludzie w swej przewrotności z każdej rzeczy uczynili sobie bożka. Człowiek tego bezbożnego i ateistycznego pokolenia odrzucając Boga, Alfę i Omegę wszystkiego i wszystkich, stracił poznanie samego siebie, biedne stworzenie zabłąkane w ciemności, zapomniał o swej godności ludzkiej i chrześcijańskiej dziecka Bożego. Bóg tak umiłował ludzkość, że dał swego Jednorodzonego Syna, jako najwyższy i nieskończony akt miłości. Co uczynił świat z Synem Bożym? Co uczynił Kościół ze swą Niewidzialna i widzialną Głową? Co uczynili z Nim wszyscy chrześcijanie? Czy naprawdę sądzą ludzie, że mogą tak głupio szydzić z Boga? Jak długo jest to możliwe? Kościół będzie odnowiony przez Ducha Świętego, a więc uwolniony od intryg, ambicji, egoizmu, podziałów, które Go ranią i oddają na pożarcie wrogom widzialnym i niewidzialnym. Kościół odrodzony, a więc niepodzielny, mający świętych duszpasterzy i chrześcijan, zjednoczonych między sobą najwyższym przykazaniem miłości Boga i bliźniego... Stanie się blokiem skalnym, którego żadna moc przeciwna nie zniszczy. Na jego szczycie będę stał Ja, Przedwieczne Słowo, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, obecny w Nim do końca wieków. Nie, synu, Kościół ze swą Głową niewidzialną i widzialną nie zginie. Słowo Moje, będąc słowem Prawdy i Życia, świadczy o tym. Kościół jest Moim Ciałem Mistycznym, i jak wasze ciało odnawia się odrzucając od siebie komórki martwe i nieczynne, tak Moje Ciało Mistyczne odrzuci od siebie wszystkie komórki martwe (a ileż ich jest)!, by dać miejsce nowym, żywym. Odnowa ta już rozpoczęła się, ale wybuchnie pod cudownym działaniem Ducha Ożywiciela, w chwili wyznaczonej w wiekuistych dekretach bożych. Synu, nie obawiaj się, kochaj Mnie, módl się, wynagradzaj i ofiaruj się. Błogosławię cię.

 

87. PO OWOCACH POZNACIE ICH 6.5.1977 r.

 

Ojciec Pio:

 

Pisz synu. Jestem Ojciec Pio. Wiedziałeś, że mnie usłyszysz. Powiedziałem ci, że mnie nawet zobaczysz i tak będzie, ale jeszcze nie teraz. Myślałeś właśnie, by ze mną podzielić się swymi wątpliwościami, obawami i niepewnością. Obawiasz się, że nie jesteś w prawdzie, że mylisz się i zwodzisz innych. Wątpisz nadal mimo otrzymanych znaków, mimo wyraźnej wskazówki ewangelicznej: drzewo poznaje się po owocach! Czy nie wystarczają orędzia dane tylu duszom? Czy nic nie znaczą dla ciebie cierpienia, przykrości i wrogość ze strony złych duchów, których teraz widzisz nawet fizycznie? Czego jeszcze chcesz, synu, by oddać się bez obawy Miłosiernemu Sercu Jezusa? Strzeż się, by nie wpaść w chytre zasadzki wroga, który chce zgasić w tobie światło zapalone przez Ducha Świętego, by pogrążyć ciebie i inne niezliczone dusze w ciemności w której zabłąkacie się. Nieprzyjaciele twej duszy są chytrzy i złośliwi, trzeba ich zwalczać pewną bronią: cierpliwości, pokory, posłuszeństwa i ubóstwa. Kiedy utrapienie i cierpienie zaostrzą się, strzeż się przygnębienia, bo jest to piekielna broń, by zniszczyć każdą twą czynność wewnętrzną. Umacniaj się zawsze w cierpieniu, przyjmując życie jako doświadczenie.

 

88. ŻYCIE JEST PRÓBĄ

 

Ojciec Pio:

 

Pojęcie, że życie jest próbą, było bardzo zaciemnione wśród ludu bożego przez odnowę pogaństwa. Zatarło to w duszy chrześcijańskiej rozumienie życia jako próby wobec wieczności. Tym sposobem szatan pozbawił dusze i serca odwagi, koniecznej do walki najbardziej słusznej. Większość chrześcijan tego wieku, a nawet sporo duszpasterzy, złożyło broń i otworzyło nieprzyjacielowi drzwi do swych dusz i serc, aby je zniszczyć, zniszczyć jednostki, rodziny i Kościół. Synu, w Kościele odrodzonym przede wszystkim zostanie podkreślone pojęcie życia jako próby w dążeniu do wielkiego celu jakim jest wieczność. Moce zła starają się zmaterializować życie człowieka na ziemi, oddalając go coraz bardziej od Boga, najwyższego i jedynego Dobra, Alfy i Omegi wszystkiego i wszystkich, by skierować jego zainteresowanie ku przemijającym i krótkotrwałym rzeczom ziemi. W Kościele odrodzonym dusze będą kształtowane, wychowywane i formowane w czystości ducha Ewangelii, wolnego od mylnych i trujących interpretacji ludzi pysznych i ambitnych, kochających bardziej siebie niż prawdę. Zgromadzenia dawne i te, które powstały w ostatnich czasach, miały za swój główny cel być jakby wieloma ogniskami, w których wiara, nadzieja i miłość miały pałać z taką intensywnością, by pokonać wszelką próbę wciskania się herezji oraz by zastąpić stare struktury, które straciły już ducha pierwotnego dla którego były powołane. Zakony, Zgromadzenia i Wspólnoty będą padały jak owoce robaczywe, szkodliwe dla Kościoła.

 

89. PAN SAM ROZWALA I BUDUJE

 

Ojciec Pio:

 

Odrodzić się, to znaczy powstać do nowego życia. Jeśli rozpoczęła się katastrofa, to i odrodzenie też się zaczęło. Ślepi jeszcze nie spostrzegają, lub udają, że nie widzą zachodzących zmian. Lecz któż może powstrzymać dzieło Boże, które jak boski ogień spali wszystko co jest niemoralne, nieracjonalne, niechrześcijańskie pochodzące od szatana, sprowadzającego zepsucie. Ta przeklęta hołota zaraziła całą ludzkość i nawet Kościół. Bracie mój, nie lękaj się więc i nie martw. Pan Sam rozwala i buduje, podnosi i odrzuca. Duch Boży nie pozwoli nigdy na upadek Kościoła. Oczyści go, uzdrowi i wybawi od wszelkiej mocy, która chciałaby go zniszczyć i na zawsze unicestwić. Synu, zgromadzenie ma być zawsze przejęte światłem i ogniem Ducha Świętego. Czystość katechezy, surowość obyczajów, miłość Boga i bliźniego mają je ożywiać w każdej chwili. Odrzucony ma być obłudny formalizm! Nie wolno pozwolić na nic, co byłoby przeciwne przykazaniom ewangelicznym. Bóg ma być Alfą i Omegą, Jemu więc wszelka cześć i chwała. Bóg ma zawsze być na pierwszym miejscu. Zawsze na pierwszym miejscu w sercu każdego człowieka i w sercu całego zgromadzenia.

 

 

 Ciąg dalszy KLIK