Kazanie ks. Piotra Natanka, 1 lutego 2011 roku,

wg orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 105

 

 

90. TAK, JEZU - WIERZĘ 9.5.1977 r.

 

Jezus:

 

Pisz, synu mój: Czy wierzysz że Ja, Jezus, Słowo Przedwieczne Boga, które stało się Ciałem, jestem rzeczywiście obecny w Tabernakulum? Don Ottavio: Tak, Jezu, wierzę w to mocno. Jezus: Czy wierzysz w Tajemnicę Wcielenia, Męki i Śmierci, czy wierzysz w Moje Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie? Don Ottavio: Tak, wierzę w to. Jezus: Czy wierzysz, synu mój, że Kościół jest tajemnicą, w której pierwiastek ludzki i boski spotykają się i tworzą jedność, tak jak Moje Bóstwo i Moje Człowieczeństwo spotyka się w Mojej Osobie Boskiej? Don Ottavio: Ależ tak, Panie, wierzę i chcę wierzyć. Jezus: Czy wierzysz jeszcze, że Kościół, to Moje Ciało Mistyczne, które wyszło z Mego otwartego Serca? Don Ottavio: Tak, Jezu mój, wierzę. Jezus: Czy wierzysz, że Kościół, który powołałem do życia, jest sakramentem zbawienia? Don Ottavio: Wierzę. Jezus: Czy wierzysz, synu mój, że Ja, Jezus, jestem rzeczywiście obecny w Moim Kościele, rzeczywiście obecny w sakramencie Eucharystii, w Moim Słowie, bo Jestem Słowem Bożym i jestem również obecny w Moim Wikarym? Don Ottavio: Wierzę w to. Jezus: Szczęśliwy jesteś, że wierzysz. Błogosławiony jesteś, synu, bo wiara żyje w tobie, daje ci poznać, czego wielu nie widzi. A nie widząc, nie kochają, a nie kochając są w śmierci. Czy może być na świecie większe nieszczęście od tego? Don Ottavio: Nie, Panie. Jezus: Czy wierzysz, synu mój, w posłannictwo jakie powierzył Mi Mój Ojciec Niebieski? Don Ottavio: Tak, wierzę w to.

 

91. NIEPOKOJĄCY PARADOKS

 

Jezus:

 

Przyszedłem na świat aby wykonać wolę Ojca Niebieskiego, a wolą Ojca Mego było, abym ofiarował się za dusze. Złożył Mnie więc w całopalnej ofierze, by wyrwać dusze szatanowi i jego piekielnym zastępom. Synu mój, jeśli szatan i jego piekielne hordy nie istnieją, jeśli diabeł jest tylko jakimś zabobonem "wynalezionym" przez Kościół, wtedy mylnym jest posłannictwo polecone Mi przez Ojca. Błędną jest tajemnica Mego Wcielenia, Męki i śmierci na Krzyżu. Nie jest rzeczywistością Kościół. "Wynalazkiem" będzie tajemnica Mego Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia. Wymysłem jest Biblia i Ewangelia. Nie jest prawdziwą historia początków dziejów ludzkości, czyli tajemnica Odkupienia. Nie są prawdziwe nauki Ojców i Doktorów Kościoła. Wprowadzenie w błąd jest życie świętych i ofiary męczenników. Wszystko jest jednym olbrzymim kłamstwem, w które wierzyły całe pokolenia i lud ziemi. Kierunek rozwoju historii ludzkości byłby wówczas tylko wielkim złudzeniem, dokonanym ze szkodą tejże ludzkości. Takie jest głupkowate rozumowanie największego wroga ludzi, który z powodu grzechu pierworodnego mógł pogrążyć w głębszą ciemność śmiertelnie zranioną ludzkość. Synu mój, to że szatan, będący ciemnością, potrafił zwieść ludy i narody jest smutne i bolesne, ale, że udało mu się przeniknąć swą trucizną wielu duszpasterzy, jest najbardziej niepokojącym paradoksem, jaki mógł zaistnieć.

 

92. OCZYSZCZENIE JEST SPRAWIEDLIWOŚCIĄ I MIŁOSIERDZIEM

 

Jezus:

 

Synu mój, czy taki stan rzeczy może dłużej znosić Mój Ojciec Niebieski, który kocha Mnie nieskończenie, i podobnie miłuje ludzkość dla zbawienia której nie wahał się posłać Mnie, swego Jednorodzonego Syna, na śmierć krzyżową? Synu mój, czy może Mój Ojciec Niebieski znosić nadal nikczemne związki duszpasterzy i dusz zakonnych z mrocznymi mocami piekła? Odrzucili światłość prawdziwą, która przyszła na świat, by ulec sadystycznym siłom zła. Synu mój, było ci dane zobaczyć przerażającą otchłań, do której zdążają ludy i Kościół.

 

Oczyszczenie już rozpoczęte jest wielką sprawiedliwością, ale też nieskończonym miłosierdziem, bo otworzy przed ludzkością horyzonty, dotąd nie znane. Błogosławię cię, kochaj Mnie, módl się i wynagradzaj. Ofiaruj swe cierpienie w intencji skrócenia tego czasu. Dla cierpienia dusz ofiar ponure dni oczyszczenia zostaną skrócone.

 

93. WYTRWAĆ NA DRODZE ZBAWIENIA 9.5.1977 r.

 

Don Orione:

 

Pisz, synu. Mówi do ciebie D. Orione.

 

Kropla wody, spadająca stale na granit, wreszcie wyżłobi go. A jednak czym jest ta mała niewidzialna kropelka wody? Co za moc może ona mieć, by dokonać czynu wymagającego wiele siły i mocy? Lecz kropla wody, by móc wyżłobić granit potrzebuje pomocy - czasu. Pan nazwał cię niewidzialną kropelką wody, mocno spadającą w dół i nawet wyjaśnił ci dlaczego. Toteż ja, don Orione, powtarzam ci: tak jak kropla wody dla wyrycia granitu potrzebuje pewnego czasu, tak ty potrzebujesz wytrwałości. Trzeba wytrwać w dobrym, bo człowiek straciwszy przez grzech pierworodny wrodzoną równowagę, podlega ciągłym zmianom humoru i temperamentu. Jest więc zmienny jak wiatr, który teraz wieje ze wschodu, a potem z zachodu. Jeśli więc nie włączy się do tej ludzkiej natury tak ułomnej, tak zmiennej elementu równowagi, nie wyda ona nic dobrego, owoce jej będą tylko górskie i dzikie. Tym elementem równoważącym jest Łaska Boża, a przynosi ona ze sobą tak ważny dar wytrwania, bez którego zbawienie wieczne jest niepewne. Nie wystarcza znać dobro, chcieć go spełniać i pragnąć go, trzeba jeszcze wytrwać w nim. Ile już po pierwszych krokach na drodze ku doskonałości zatrzymało się. Jedni stanęli w połowie drogi, inni znowu, będąc już blisko celu, narażają swe wyrzeczenia i ofiary, cierpienia na utratę. Przez brak wytrwałości można wszystko stracić.

 

 

 Ciąg dalszy KLIK