Kazanie ks. Piotra Natanka, 5 lutego 2011 roku,

wg orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 109

 

107. KTO CHCE IŚĆ ZA MNĄ...

 

Ludwika:

 

Czy chcesz kochać? Jeśli tak, powinieneś być gotowy do pójścia drogą krzyża nie zapominając, że Jezus idzie przed tobą. Jezus nie może już cierpieć fizycznie, ale cierpi duchowo. Kto wypowie Jego cierpienie? Czy może być nieczuły na ślepotę wielu ludzi w Kościele, którzy powinni być światłem i apostołami Słowa Bożego i Jego Miłości? Czy może być obojętny na popełnione świętokradztwa wielu kapłanów i licznych wiernych? Czy może być również obojętny na liczne profanacje Najświętszego Sakramentu, na bluźnierstwa, na zniewagi, które nieustannie powtarzają się. Jeżeli ktoś myśli inaczej - nie zna wcale Jezusa. Jest to dziwne, ale prawdziwe. Mało jest tych, którzy Jezusa rozumieją, lub raczej starają się Go rozumieć. Chcesz należeć do nich? Umysł ludzki nie może objąć i pojąć, kim jest Jezus. Odmowa pójścia za Nim jest większą winą niż ta, kto nie poznał Jezusa nie z własnej winy i żyje poza rzeczywistością chrześcijańską, która go otacza. Bądź często przy Nim-Ukrzyżowanym, patrz na Niego i słuchaj każdego Jego Słowa. Wpatruj się w każdy szczegół. Tak powinieneś zawsze czynić zwłaszcza, gdy doświadczenie staje się trudne i przykre. Jesteście wezwani być zawsze blisko Jezusa. Prawdziwym przyjacielem jest ten, kto podziela los przyjaciela. Jezus nazwał was przyjaciółmi i zdaje się wam nie raz, że nimi jesteście, ale czy chcecie podzielić Jego los? Czy jesteście gotowi wejść za Nim na Kalwarię? Słowa wasze nic nie są warte, jeśli nie towarzyszą im czyny. To, co ja mówię może być zgorszeniem dla wielu osób duchownych, które nie upodobniły się do Świętego Jana. Ojciec Leopold tłumaczył o tym wszystkim - dostatecznie.

 

108. BEZ CIERPIENIA NIE MA ZBAWIENIA

 

Ludwika:

 

Niosąc swój krzyż Jezus co najmniej trzy razy upadł pod jego ciężarem. Twoje zaś krzyżyki nigdy nie dorównają Jego krzyżowi. Lecz zbawia się z Nim stosownie do współcierpienia z Nim. Popatrz na falę dusz, dążących do piekła. Idą jak trzoda owiec opuszczonych. Zeszły z drogi zbawienia z powodu swej głupoty i głupoty tych, którzy prowadzili je na zatracenie wieczne. Czy nie mówiła o tym Najświętsza Maryja Panna w Lourdes, w Fatimie i w tylu innych miejscach? A łzy przelane przez Maryję w ostatnich dziesiątkach lat? Czy uczyniono cokolwiek, by nie pogrążyć w zapomnienie głośne wezwania z Nieba? Don Ottavio, twoje cierpienia nie są na próżno, ani niepożyteczne. Jesteś jak ziarnko zboża rzucone do wilgotnej ziemi, aby obumarło i przyniosło owoc. Znajdziesz w tych rozważaniach siłę do zastosowania się do Bożej woli. Ja jestem zawsze blisko ciebie. Obietnice ziemskie są dotrzymywane w Niebie. Niech cię błogosławi Bóg w Trójcy Jedyny i strzeże zawsze, zwłaszcza w chwilach trudnych. Wtedy dusza jest wezwana do trwania przy Nim Ukrzyżowanym, gdy dzieli Jego smutek, wstręt, cierpienie i posępną ciemność Getsemani.

 

109. TAJEMMCA ODKUPIENIA FUNDAMENTEM HISTORII LUDZKOŚCI 7.11.1977 r.

 

Jezus:

 

Synu mój, pisz. Jestem Jednorodzonym Synem Ojca, który w pełni czasów stał się Ciałem w łonie Tej, która błogosławiona między wszystkimi niewiastami, wraz ze Mną Zbawicielem stała się Współodkupicielką całej ludzkości. Została Ona ochroniona od tyranii piekła i szatana. Ludzkość zdobył szatan oszustwem i kłamstwem przez swych przedstawicieli żyjących w raju ziemskim pozbawiając ją, nadprzyrodzonego życia łaski i niezrównanego daru Boga, danego darmo. To życie łaski zostało zniszczone w raju przez pierwszych rodziców pod wpływem szatana. Na górze Kalwarii, w obecności Mej Matki, odniosło zwycięstwo życie nad śmiercią. Wypełnił się więc zamiar Mego Ojca, który chciał uczynić ze Swego Słowa, które stało się Ciałem, w głębokim zjednoczeniu z Maryją - Serce poruszające całym stworzeniem, Chrystusa - Ognisko całego wszechświata. W swej bezwzględnej nienawiści, szatan szukał w Adamie i Ewie zemsty nad całym rodzajem ludzkim, zniewalając ją przez grzech pierworodny. Na Kalwarii, Ja Chrystus, jako nowy Adam, w tajemniczym zjednoczeniu z Najświętszą Maryją Panną, Moją i waszą Matką, dokonałem Odkupienia przez Ofiarę Krzyża. Jako nowe stworzenie pogodziłem ludzkość z Ojcem Niebieskim - Alfą i Omegą. Dlatego, synu mój, ponownie wracam do argumentu, o którym wielokrotnie mówiłem i wiele zostało już napisane. Powinno to być jasne i przez wszystkich zrozumiane, że Tajemnica Odkupienia spełniona przeze Mnie, (powtarzam: przy tajemniczym udziale Mej Matki) tajemnica ta, choć jest fundamentem dla całej historii rodzaju ludzkiego - dziś wątpi o jej naturze i skutkach, wiele osób duchownych a nawet i teologów. Zaprzeczając istnienie diabła, zaprzecza się istnienie grzechu pierworodnego, a tym samym naturę i nadprzyrodzone skutki Odkupienia. Zaprzeczając zaś tym prawdom, zaprzecza się Tajemnicy Krzyża - jako centrum Odkupienia i podstawy całej historii ludzkości, która zagubiona i wydziedziczona - została w tym momencie wywyższona. Odkupienie zlewa na ludzkość nowe światło. Ja jestem Światłem, które przyszło na ten świat, a dzisiaj chce się to światło - zgasić. Rzeczą naprawdę okropną jest to, że moce piekielne znalazły sprzymierzeńców i gorliwych współpracowników wśród duszpasterzy i tylu zarozumiałych teologów w swoim dziele niszczenia. Jak długo jeszcze będę mógł znosić taką obrzydliwość? Niech wiedzą duszpasterze i teologowie nowego Kościoła, że żaden człowiek nie może nie zdobyć wiedzy na temat źródła z którego wyrosły przykazania Boże. Nie znając - naraża swą duszę na utratę wiecznego zbawienia. Toteż głównym zadaniem duszpasterstwa w Kościele odrodzonym będzie uczenie historii objawionej: o stworzeniu człowieka i upadku pierwszych ludzi, o nawróceniu i Odkupieniu. Żadna zdrowa moralność nie jest możliwa bez poznania prawdy, która jest jej podstawą. Duszpasterstwo ogólne, z nielicznymi wyjątkami, jest obecnie jak oś oderwana od swego ośrodka. Skłania się ono ku rzeczom marginalnym, pozostawiając w ciemności część zasadniczą. Powoduje to niepokój dusz, będących w wielkim niebezpieczeństwie wiecznej zguby.

 

110. ODEBRAĆ DUSZE SZATANOWI

 

Jezus:

 

Celem Odkupienia było, jest i będzie wyrwanie dusz szatanowi - zabójcy, by przyprowadzić je do Boga Stwórcy, Zbawiciela i Uświęciciela. Powodem dla którego zaniedbano główny cel duszpasterstwa, jest pycha, zawsze główny i jedyny korzeń wszelkiego zła. Pycha wywołuje w człowieku niechęć i niesmak do rzeczy Bożych i do modlitwy. Zwłaszcza paraliżuje wszelki rozwój wewnętrznego życia Łaski, zaciemnia umysł, osłabia wolę powodując tym błądzenie duszy, która powoli oddala się od Boga, z jednoczesnym przywiązaniem się do dóbr świata i przyjemności ciała. Wreszcie zadowala się materialistycznym pojęciem życia. Synu, rozpoczęte już oczyszczenie uwolni od materializmu Kościół i świat, materializmu którym tak bardzo są przeniknięci. Trzeba pamiętać, że w Kościele odnowionym, poznanie i ukochanie prawdy skieruje duszę na drogę pokory, prowadząc do wiecznego zbawienia. Biskupi powinni uważać naukę katechizmu za swój główny obowiązek, dlatego będą się starali o szkoły katechetyczne, powierzając ich prowadzenie doświadczonym, dobrym kapłanom. Powinni oni czerpać z czystych źródeł Objawienia, pamiętając zawsze, że jest tylko Jeden Nieomylny Boski Mistrz, którego nauki nie zmieniają się, ani nie zmienią się nigdy, bo są Boskie. Kościół powstały z Mego Serca otwartego, jest mistrzem prawdy, bo przechowuje dziedzictwo objawienia i dlatego zajmie miejsce przewodnika ludów. Nieznanie wiekuistych prawd, zmiany i negacje dotyczące historii zbawienia stały się straszliwą bronią przy pomocy, której nieprzyjaciel wprowadził chaos i anarchię do Kościoła i świata, ale nie odniesie zwycięstwa! Już wschodzą wszędzie kiełki, zapowiadające wiosnę przyjścia Mego królestwa i zwycięstwo Niepokalanego Serca Mej Matki - stoją już we drzwiach! Błogosławię cię. Kochaj Mnie.

 

 

 Ciąg dalszy KLIK