Kazanie ks. Piotra Natanka, 23 lutego 2011 roku,

wg orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 122.

 

 

47. ZJEDNOCZENI NA ZAWSZE 30.5.1978 r.

 

Ludwika:

 

Synu mój, to ja Ludwika. Gdybyś mógł choć na chwilę ujrzeć nasze Niebo, wszystkie twoje kłopoty zniknęły by od razu. Wyobraź sobie głęboką ciemność, która cię otacza. W ciemności nikt nie czuje się dobrze. Ta ciemność pochodzi od szatana, który jest źródłem ciemności ducha i jeszcze większej ciemności nocy. I oto, niespodziewanie, błysk światła niebieskiego rozprasza ciemność otaczającą ciebie i przemienia ją w światło rajskie... Sprawy te trudno wam zrozumieć, bo wy kierujecie się wyobraźnią, jesteście jeszcze w drodze. Twój cel don Ottavio jeszcze jest daleki. Nie byliście i nie jesteście jednak sami w tych niepokojach. Wiesz dobrze, że wszystkie dusze proste i pokorne dotrzymują swych obietnic. Toteż na mocy umowy "zjednoczeni zawsze w czasie i wieczności", nie odwróciłam nigdy spojrzenia od twej drogi i będę ci towarzyszyć aż do czasu przybycia w miejsce, które czeka na ciebie. Teraz jesteś związany z dziełem, którego pragnie Bóg i co do którego uczynił już swój wybór. Ja zaś ze wszystkimi twymi przyjaciółmi z Nieba jesteśmy zawsze z wami. Żadnej więc obawy i niepewności. Wiesz, że Panu nie podoba się to, gdyż jest to oznaką braku zaufania i braku poddania się Jego Woli. Przecież On oczekuje od ciebie i od twych przyjaciół całkowitej i doskonałej ufności, całkowitego i doskonałego oddania się Jemu. Jezus się nie spieszy, ale nie znaczy to, że nie interesuje się wami i nie dba o was. Byłoby to niedoskonałością, a u Jezusa wszystko jest nieskończenie doskonałe.

 

48. KATAKLIZM WYBUCHNIE JAK HURAGAN...

 

Ludwika:

 

Synu mój, nie mierz siebie i swego posłannictwa na ziemi tą samą miarą, którą mierzycie innych. Nie udałoby się to tobie. Przecież każdy człowiek i każde dzieło maj inne aspekty. Bóg nie powtarza się nigdy, dotyczy to ciebie i tych, którzy w Stowarzyszeniu Nadziei mają zadania i odpowiedzialność. Wiesz o tym, powinieneś to wiedzieć, że zło wybucha z gwałtownością huraganu i że w swym szale porywa ludzi i rzeczy, ale potem wszystko mija, jak mijają wszystkie sprawy ludzkie. Wiele razy Pan nie tylko przepowiedział ci, ale dał to ujrzeć na dnie kielicha wraz z różnymi szczegółami dla ciebie bardzo ważnymi. Lecz o zakończeniu zadecydują nie moce zła, ale tylko On, On Sam najwyższy Pan Nieba i ziemi, któremu wszyscy są poddani, przyjaciele i nieprzyjaciele. Wszyscy muszą pracować dla Jego Chwały i dla zapanowania Królestwa Bożego na ziemi. Synu mój, wierz mi, że nigdy jeszcze nie było tak bliskie nadejście Królestwa Bożego, jak w tej chwili. A więc odwagi, ufności, zawierzenia. Otaczacie Go jak dzieci, a On patrzy na was tak, jak wy tego nigdy na ziemi nie zrozumiecie. Nie chodzi o zrozumienie, trzeba wierzyć, mocno wierzyć. Niech was nie przerażają fale dymu, jaki wam wróg rzuca w oczy.

 

49. KAPŁAN - WSPÓŁODKUPICIELEM

 

Don Ottavio:

 

Mateczko droga, nowe wydarzenia w moim życiu, i wzrost cierpień, jak to wytłumaczyć?

 

Ludwika:

 

Nie uważam za potrzebne tłumaczyć, jest to tylko część krzyża. Zło wzmaga się i będzie się wzmagało, ale czyś nie mówił zawsze, że cierpienie jest darem Bożym? Wiara twoja powinna być coraz bardziej płodną, a jeśli będziesz prawdziwie wierzył, przyjmiesz swe cierpienie i złożysz je Panu, i wtedy będziesz kapłanem według Jego Serca Miłosiernego. Będziesz chciał być wraz z Nim ofiarą, by stanowić jedno z Nim i tak dokonać swego posłannictwa współodkupiciela. Odwagi więc, synu. My w Niebie jesteśmy przy tobie blisko. Bliscy jesteśmy wam wszystkim. Wstawiamy się ciągle, by łaska i błogosławieństwo Boga w Trójcy Jedynego, Najświętszej Maryi Panny, Królowej Zwycięskiej, zstępowało zawsze na was, na Stowarzyszenie Nadziei, na jego Zarząd i na tych wszystkich, którzy się za was modlą i idą za wami. Synu mój, trwajmy w zjednoczeniu - na zawsze.

 

50. ŚWIĘTYCH OBCOWANIE 30.5.1978 r.

 

Matka Małgorzata:

 

Pisz bracie don Ottavio, jestem matką Małgorzatą. Dusze proste i pokorne przyjmą chętnie treść orędzi. Wielu uwierzy im z trudem, inni zaś nie uwierzą z powodu swej zarozumiałości. Ty jednak, bracie mój, nie przejmuj się tym. Nie zapominaj tylko nigdy, że droga ziemska jest próbą. Ta myśl posłuży wszystkim dobrym duszom jako klucz konieczny do odkrycia wciąż nowych źródeł światła i łaski. Don Ottavio, mówię do ciebie, do twoich braci i do wszystkich ludzi dobrej woli i żywej wiary: miejcie ufność, wielką ufność w tym, Który idzie przed wami i prowadzi was. Miejcie również ufność i w nas, braciach i przyjaciołach waszych, którzy już doszli do wspólnego Domu Ojca. Powiedz to wszystkim, nie ustawaj nigdy w powtarzaniu, że Dogmat o Świętych Obcowaniu jest rzeczą zdumiewającą w swej naturze i ze skutków, jakie sprawia. Bracie mój, próba wasza wydaje się wam wielką i prawie nie do zniesienia. Jest ona wielką naprawdę, ale gdybyście mogli ujrzeć jej cudowne skutki w tylu duszach, nie narzekalibyście wcale i prosilibyście o jeszcze więcej cierpienia.

 

51. OBAWIAĆ NALEŻY SIĘ TYLKO GRZECHU

 

Matka Małgorzata:

 

Ty bracie, don Ottavio czujesz oburzenie w głębi serca z powodu triumfu nieprawości. Przypomnij sobie o nieustannej walce potęg ciemności z potęgami Światła. Tyle razy zapewniono cię, że ciemność nigdy nie zwycięży. Aby zachować swą duszę w pokoju i radości, nawet podczas nasilenia walk, musisz wierzyć w całkowitą moc, i Jezusa i tych wszystkich, którzy w Nim i z Nim tworzą jedno. Idźcie więc naprzód ufnie, czujni na każdy Jego znak. Starajcie się uprzedzać, jeśli to tylko możliwe każde Jego pragnienie. Jezus budzi tę czujność na każdy znak Jego Boskiej Woli. Przypominam to, co już wielokrotnie było mówione: Pokory! Bójcie się tylko jednej rzeczy: grzechu w ogóle, a zwłaszcza grzechu pychy i zarozumiałości, gdyż jest on przyczyną wszelkiego zła. Jesteście wszyscy sługami niepożytecznymi. Tą prawdą powinna być przejęta wasza dusza, wasze serce. Bez pokory, głębokiej pokory, wszystko co czynicie, jako narzędzia wybrane, będzie niepożyteczne i próżne. Don Ottavio, przez więź, która nas łączyła w życiu, błagam Boga Wszechmogącego by ci błogosławił, a wraz z tobą Stowarzyszeniu Nadziei i wszystkich z nim związanych i przyjaznych tobie!

 

   

 Ciąg dalszy KLIK

 

WIĘCEJ NA STRONIE: www.apokalipsa.info.pl, Krzysztof z Łodzi