Kazanie ks. Piotra Natanka, 24 lutego 2011 roku,

wg orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 123.

 

 

52. BÓG ZAWSZE NA PIERWSZYM MIEJSCU 31.5.1978 r.

 

Jan Bosco:

 

Pisz bracie don Ottavio, jestem Jan Bosco. Nawiedzenie twoje z don P. w świątyni Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Turynie były miłe Bogu Najwyższemu i niezmiernie drogie naszej wspólnej Matce. Msza Święta odprawiona ku czci Świętych Męczenników zlała na was łaski za wstawiennictwem tych Świętych, których pewnego dnia poznacie w Niebie. Bracie don Ottavio i bracie don P. macie przed sobą drogę wyznaczoną wam wiecznymi Dekretami Boga: trzeba formować dusze, należy kierować duszami i nauczać je, że Bóg jest Alfą i Omegą wszystkiego i wszystkich, że należy się Mu wszystko od was, gdyż od Niego wszystko otrzymaliście. Z tego wynika, że zawsze i wszędzie Bogu należy się pierwsze miejsce. Bracia drodzy, tak postępując przyczynicie się do duchowej odnowy ateistycznego chrześcijaństwa, niewierzącego i bezbożnego. Zanieście więc miłość tam, gdzie panuje nienawiść a pojednanie tam, gdzie istnieje podział. Zaniesiecie światło do ciemności, wiarę do niewiary, tak zaś odnowicie społeczeństwo. Zadaniem członków Stowarzyszenia Nadziei jest odnawiać się, uświęcać się, rozwijać się duchowo - by dawać nic nie mającym. Bracia najdrożsi, powinniście zstąpić na pole w towarzystwie ludzi znających się dobrze na pracy w winnicy, by uprawić i użyźnić winnicę pełną chwastów i pustoszoną przez nieprzyjaciół, których trzeba zwalczać.

 

53. BEZ NIEPOKALANEJ I EUCHARYSTII NIE MA ODNOWY.

 

Jan Bosco:

 

Oprócz was inni wyjdą na pole, by odnowić Kościół Boży. Utworzycie razem z Nim wielki zastęp błogosławiony przez Boga Ojca, Jezusa Zbawiciela i przez Ducha Świętego - Duszę Kościoła. Bracia w kapłaństwie weźcie udział w wielkim planie Bożym. Ja, don Bosco z powodu czci jaką mi okazujecie, chcę wam przyjść z pomocą. Oto dlaczego nastąpiło spotkanie dwóch moich synów, członków mojego Zgromadzenia, którzy wskazali ci, don Ottavio Dwie Wielkie Kolumny zbawienia dla Kościoła, dwie wielkie drogi wskazujące duszom dobrej woli: Niepokalaną i Jezusa w Eucharystii. Żadna odnowa, czy odrodzenie duchowe jest niemożliwe bez Maryi Niepokalanej i Jezusa w Eucharystii. Tylko z Nim można przywrócić naruszoną równowagę. Bez Nich będzie tylko ruina i zguba. Dziewica Niepokalana jest Bramą, przez którą Słowo Boże wchodzi i pozostaje z ludzkością. Krzyż jest i pozostanie uwolnieniem człowieka od złej tyranii diabła. Krzyż jest związany z Eucharystią, bo Msza Św. daje światu Zbawiciela przez tajemnicę Krzyża. Tak należy pojmować te DWIE KOLUMNY. Bracia w kapłaństwie, powiedzcie mi, czy wasze posłannictwo jest wspólne wszystkim konsekrowanym? Tak, to prawda, posłannictwo wspólne wam wszystkim - stać się "ofiarą" w zjednoczeniu z Jezusem, w tym celu dla którego On przyszedł na świat i umarł na Krzyżu. Posłannictwo wspólne wam, lecz przyjęte przez niewielu z was. Jest to prawdziwy dramat. To, co powinno wszystkich jednoczyć lub przynajmniej wielu, w rzeczywistości dotyczy małej garstki. Zaledwie dwa dni temu było mówione, że Bóg nie powtarza się nigdy i jeśli cel jest jeden dla wszystkich, to drogi dojścia do niego są różne. Toteż droga Stowarzyszenia Nadziei, choć działa ono wspólnie z innymi instytucjami i dziełami dla odrodzenia Kościoła, różni się od tamtych. Właśnie ty, don Ottavio, masz rozpocząć tę "drogę" według odwiecznego wskazania przez Opatrzność Bożą. Błogosławię was i będę przy was w waszych potrzebach i trudnościach. Bóg i Najświętsza Matka Wspomożenie Wiernych niech będą z wami.

 

53. MAŁA DROGA MIŁOŚCI 1.6.1978 r.

 

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus:

 

Bracie mój, jestem Świętą Tereską od Dzieciątka Jezus. Nareszcie nadeszła chwila przeze mnie oczekiwana. Mówiąc o drodze dusz do Boga, zwróciłeś się do mnie, uznając moją drożynę miłości za najkrótszą. Odkryłam ją i faktycznie starałam się iść nią aż do końca życia, jestem z tego jak najbardziej zadowolona. Wydawała mi się ona mniej trudna, a także bardziej cudowną przez współzawodnictwo w miłości z Miłością. Bracie mój drogi, zrozum mnie w tym i nie bierz tego w sensie dosłownym, lecz raczej szerszym. Jezus kocha cię bez granic, jeśli Mu oddajesz całą swoją dobrą wolę. Miłość jest aktem woli, trudno więc powiedzieć, co się wtedy dzieje. Postaram się wyjaśnić, ale to nie jest łatwe. Jeśli ty wysyłasz ze swego serca ku Boskiemu Sercu akt miłości, Jezus odpowiada ci swoją Nieskończoną Miłością, która otacza, przenika i przyjmuje twoje serce. Wtedy twój mały promyk wchodzi i zatapia się w Jego Miłosiernym Sercu, a Miłość Jego zlewa się z twoją i tworzy jedną, wielką miłość. Podobnie płomyczek małej świeczki wrzucony do wielkiego ogniska wysokiego pieca, staje się sam wielkim ogniskiem.

 

55. ŻYCIE NA ZIEMI JEST PRÓBĄ

 

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus:

 

Bracie najdroższy, dobrze robisz szerząc pojęcie, że droga człowieka na ziemi jest próbą, której nikt nie może uniknąć. Trzeba dobrze znać tę drogę, by uniknąć niebezpieczeństwa błądzenia. Na czym polega tą próba? Według mnie dzieli się ona na trzy części. 1. Pierwsza to próba WIARY. Trzeba wierzyć, bo bez wiary nie można podobać się Bogu. Kto nie wierzy, ten się nie zbawi. Trzeba więc wierzyć, wierzyć mocno w prawdy i tajemnice objawione. Trzeba wierzyć w Kościół, jako Sakrament Zbawienia. Bóg dał Go, za Nauczyciela, Przewodnika i Światło dla wszystkich narodów. Wierzyć w autorytet Boga Objawiającego. Wierzyć w słowa Słowa Bożego, Które się nie myli, ani omylić się nie może. Wierzyć w odwieczne Prawo Boga, w to Prawo które się nie zmienia, ani nigdy zmienić nie może, którego nikt nie może łamać bez wywołania gniewu Bożego. 2. Druga próba żądań od wszechmocy Bożej polega, aby człowiek na ziemi, uznał Boga za NAJWYŻSZEGO PANA. Należy Mu się więc zupełna uległość, a stąd posłuszeństwo Prawu. 3. Trzecia próba żądana przez Miłosierdzie Boże to: MIŁOŚĆ. Dla mnie zawierała ona w sobie dwie pierwsze. Ja starałam się dać Miłości miłość. Nie widzę i nie rozumiem innego dowodu nad miłość, którą można dać Miłości Nieskończonej.

 

56. SAKRAMENT CHRZTU - ŹRÓDŁEM WIARY, NADZIEI I MIŁOŚCI

 

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus:

 

Uznając słuszność dwóch pierwszych prób, nie widzę jednak ich potrzeby. Przecież chrześcijanie otrzymują w czasie sakramentu Chrztu Łaskę uświęcającą, czyli Wiarę, Nadzieję i Miłość, te cnoty są nierozłączne. Gdzie jest miłość ku Bogu, tam jest wiara, a gdzie jest wiara tam jest miłość. Nie jest to gra słów, ale zdumiewająca rzeczywistość. Na Chrzcie otrzymaliście od Miłości zdolność miłowania, czyli służenia i słuchania. Dla mnie droga miłości jest najcudowniejszą, najkrótszą i najpewniejszą. Bracie don Ottavio, kochaj Go, kochaj Miłość, nie pozwól by na ciebie miał wpływ fałsz, próżność, pochlebstwa i zasadzki świata. Będąc jeszcze małą widziałam wyraźnie, że każde życie ludzkie jest jak kwiat, który zakwita w nocy, by zwiędnąć w południe. Kochaj Miłość don Ottavio, nie zawiedziesz się nigdy ani w czasie, ani w wieczności. Kochaj Go teraz w doświadczeniu, kiedyś ukochasz w doskonałej i zupełnej miłości. Miłość pociąga ku Niemu, tak jak Jego porusza ku tobie. Przy wyrównaniu rachunków wynikają cudowne skutki dla ciebie, dla was, dla dusz. Kochaj Go więc, kochaj drogi bracie aż do wyniszczenia się dla Niego, tak jak On wyniszczył się dla ciebie. Kiedyś zrozumiesz, że miłość jest jedyną racją bytu człowieka na ziemi. Na mocy Obcowania Świętych pozostańmy złączeni z Nim, przedwiecznej i nieskończonej miłości, która kocha nas od wieków. Niech Bóg cię błogosławi, a z tobą tych, których kochasz teraz i zawsze.

 

   

 Ciąg dalszy KLIK

 

WIĘCEJ NA STRONIE: www.apokalipsa.info.pl, Krzysztof z Łodzi