Kazanie ks. Piotra Natanka, 2 marca 2011 roku,

wg orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 125.

 

 

58. CZŁOWIEK STAWIA SIEBIE NIŻEJ ZWIERZĘCIA

 

Józef Cottolengo:

 

Bracie don Ottavio, rzeczywiście w tych dniach z Woli Bożej powołaliście Wspólnotę, pierwszą z wspólnot Stowarzyszenia Nadziei. Ta powstająca wspólnota rozkwitnie, jeśli w niej będą wiara, nadzieja i miłość. W życiu osobistym i w życiu społecznym tej Wspólnoty ma być zawsze zakorzenione głęboko życie łaski. Wówczas Bóg Stworzyciel i Pan będzie zawsze na pierwszym miejscu. Właśnie wczoraj mówiła mi Św. Tereska, że będzie to życie łaski, życie Boże, które pociągnie was ku Niemu przez Wiarę, Nadzieję i Miłość. Bracie don Ottavio, mówiłem o życiu, jako o wielkim darze Bożym. Wszędzie, gdzie wrze życie, które Stwórca nakazał szanować i czcić na mocy rozumu ludzkiego, jak każe Wiara i wymaga porządek rzeczy, co jednak w waszym wieku barbarzyńskiego materializmu nie jest zachowane. Teraz życie ludzi i istot niższych jest poniżane, gwałcone, niszczone. Człowiek, jak szalony, staje przeciw Bogu, przeciw naturalnemu porządkowi ustalonemu przez Boga i w jakimś szalonym porywie i dzikim buncie zabija, gwałcąc prawo Boże. Niegodziwe i nieludzkie prawo zabija życie w chwili jego rozkwitu, niszczy je rozmaitymi metodami. Stawia człowieka - króla stworzenia i kapłana wszechświata, - niżej dzikich bestii przezwyciężając z lękiem instynkty kłamliwe w imię Prawa, Przykazań i Wolności Osoby ludzkiej. Do takiego stanu doprowadziło was oszustwo szatana, jak również ponure zaciemnienie pseudo-cywilizacji grzechu.

 

59. WIARA JEST POTĘŻNYM MAGNESEM

 

Józef Cottolengo:

 

Bracie don Ottavio, mówiłem ci o życiu, jako cudownym darze Miłości Bożej, które swą własną naturą dąży do zachowania go, kierując je do osiągnięcia swego celu. Uwidacznia się tu Miłość nadprzyrodzona działająca w tajemnicy Opatrzności Bożej. Tutaj wiara staje się potężnym magnesem, tak potężnym że przyciąga do siebie nawet Twórcę życia. "Gdybyście mieli źdźbło wiary i powiedzieli górze, by się ruszyła z miejsca - poruszy się"... Bardziej niż słowa mówią fakty i w tym co mnie dotyczy. Widziałeś w Turynie ten wielki cud, który sam mógłby rozproszyć ciemności otaczające ludzi tego zmaterializowanego wieku. Lecz ludzie tego przewrotnego pokolenia nie chcą widzieć, odrzucają światło, bo ukochali ciemności. Nawiedzając Mały Dom Cottolengo, który daje przytułek tysiącom osób odrzuconych, cierpiących i opuszczonych, ma się wyraźne świadectwo jak jest drogie Bogu życie ludzkie, doskonałe i niedoskonałe. Widzi się, jak Bóg czuwa nad zachowaniem ich i wzrostem, ciągłymi cudami życia tylu istot ludzkich. Bóg kocha i miłuje życie wszystkich ludzi, zwłaszcza najbardziej cierpiących i potrzebujących opieki. Czuwa też nad nimi z największą miłością. Czy żył kiedyś Święty na ziemi, który by nie doświadczył Potęgi i Miłosierdzia Opatrzności Bożej? Twoje Zgromadzenie będzie należało do tych, które - jeśli będzie miało wiarę - przekona się jak dobrym jest Pan. On nie tylko opatruje, ale przewiduje potrzeby tych, którzy całkowicie Mu zaufali i liczą tylko na Niego. Twoim zadaniem będzie umieć przekazać wszystkim, którzy będą należeć do twojego Stowarzyszenia, wiarę i miłość bez granic ku Opatrzności Bożej. Ty nie możesz mieć żadnych wątpliwości, ponieważ często karmiła cię Opatrzność Boża. Ty już nie możesz mówić o wierze, lecz tylko o pewności jakiej doznawałeś. Miałbym dużo do powiedzenia w tej sprawie, której nie uważam za wyczerpaną... Proszę tylko Boga, by udzielił ci daru ufności do Niego bez zastrzeżeń. Niech cię błogosławi i strzeże zawsze od wszelkiego zła, a wraz z tobą niech błogosławi twą Radę i całe Stowarzyszenie Nadziei. Ufaj zawsze, zobaczysz, zobaczycie dzieła Boże i cuda Jego Boskiej Opatrzności.

 

60. RÓŻNE POSTRZEGANIE SYTUACJI - W NIEBIE I PRZEZ CZŁOWIEKA NA ZIEMI 3.6.1978 r.

 

Don Lorenzo:

 

Pisz bracie, jestem Lorenzo. O jakich przewrotach i sytuacjach chcę mówić? O takich jak postrzega się je z Nieba, i o takich jak postrzega się je na ziemi. Ile wysiłku umysłowego i emocjonalnego trzeba, aby sprawy ludzkie ocenić w pełni zgodnie z rzeczywistością. Ludzki sąd na ziemi jest pod wpływem obiektywnych i subiektywnych doznań, często sprzecznych, dlatego z trudem dochodzi się do właściwych wniosków, a to z powodu: - natura ludzka zraniona grzechem jest skłonna bardziej do zła, - interesy osobiste często fałszują prawdę, - antypatie i sympatie często mają wpływ na wydawanie sądów i opinii. W Niebie jest inaczej: tu wszystko widzi się w Bogu, najwyższej Prawdzie, wyraźnie, czysto, każda sprawa wolna jest od jakichkolwiek wpływów. Wyobraź sobie zachwyt gdy po krótkim pobycie w czyśćcu (ale zawsze długim czyśćcu), ujrzałem w Bogu rzeczywistość moich spraw i Stowarzyszenia Nadziei. Trudna jest walka o prawdę i dobro, lecz nie wolno ulec przygnębieniu, byłoby to tchórzostwem. Jezus umarł na krzyżu za triumf prawdy i sprawiedliwości. Kto jest z Nim i w Nim pokłada swą wiarę i ufność, może być pewny zwycięstwa. Don Ottavio, ty przecież znasz, wy wszyscy znacie drogę zwycięstwa: jest to cierpliwość, pokora i miłość. Wiara powinna kierować wami do poznania i realizacji sprawiedliwości i prawdy. Dzieło, którego Bóg pragnął, rozpoczęło się zgodnie z wolą Bożą. Co by się stało z C. gdybyśmy nie przyjęli wezwania Bożego. Dziś wpadłby w paszczę zgłodniałych wilków. Odwagi! Macie wielu przyjaciół w Niebie, którzy patrzą na was i modlą się za wami, a wśród tych, jestem i ja - Lorenzo.

 

61. NAJWIĘKSZA BITWA NA ZIEMI 3.6.1978 r.

 

Święty Archanioł Michał:

 

Bracie don Ottavio. Jestem Święty Archanioł Michał, Książe wojsk niebieskich, pragnąłem spotkać się z tobą. Nasze wzajemne milczenie nie oznacza braku pamięci lub braku zainteresowania. Wzywałeś mnie codziennie, a ja odpowiadałem ci zawsze pomocą. Bracie, mówiąc po ludzku, nie powodzi ci się tak, jakbyś tego chciał, bo z jednej strony są moce zła, a z drugiej zaś jest wyższa moc Woli Bożej. Jesteś więc między tymi dwoma mocami i dlatego przeżywasz ciągle konflikt wewnętrzny, bo życie człowieka na ziemi jest ciągłą walką, wielką walką, nawet największą walką na ziemi, decydującą o całej wieczności. Lecz sprawa polega na tym że żadna bitwa nie może być prowadzona i wygrana bez poznania nie tylko nieprzyjaciela, lecz również jego chytrości, zasadzek, strategii oraz intencji jakie ma względem przeciwnika...

 

62. NIEWIARA W ISTNIENIE SZATANA SZERZY SIĘ W KOŚCIELE

 

Święty Archanioł Michał: Drogi don Ottavio, największym nieszczęściem dla Kościoła i dla dzisiejszych dusz jest niewiara w istnienie nieprzyjaciela. On sam tą niewiarę podtrzymuje i rozszerza w całym świecie. Poważniejszym złem jest to, że tę niewiarę szerzą w kościele ci, którzy powinni być czujnymi strażnikami i uważać na każdą zasadzkę zastawioną przez nieprzyjaciela dusz.

 

   

 Ciąg dalszy KLIK

 

WIĘCEJ NA STRONIE: www.apokalipsa.info.pl, Krzysztof z Łodzi