Kazanie ks. Piotra Natanka, 3 marca 2011 roku,

wg orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 126.

 

 

62. NIEWIARA W ISTNIENIE SZATANA SZERZY SIĘ W KOŚCIELE

 

Święty Archanioł Michał: Drogi don Ottavio, największym nieszczęściem dla Kościoła i dla dzisiejszych dusz jest niewiara w istnienie nieprzyjaciela. On sam tą niewiarę podtrzymuje i rozszerza w całym świecie. Poważniejszym złem jest to, że tę niewiarę szerzą w kościele ci, którzy powinni być czujnymi strażnikami i uważać na każdą zasadzkę zastawioną przez nieprzyjaciela dusz.

 

Najbardziej bolesnym jest to, że ci których Bóg wybrał na przewodników i chorążych wielkiego wojska żołnierzy Chrystusowych, nie tylko nie wierzą ale uważają cię za wariata, jeśli odważysz się mówić o diable i o trzykroć świętym obowiązku zwalczania go wszelkimi środkami, jakie Dobroć Boża daje wam do wykorzystania. Bracie don Ottavio, masz już doświadczenie za które możesz podziękować Jezusowi, który swoim narodzeniem, życiem i śmiercią nauczył jak ma się zwalczać nieprzyjaciela. Nauczył tego słowem i przykładem. Słyszałeś już o tym, ale ja chcę, abyś się tym przejął i przekonał, jak bardzo zło przeniknęło do Kościoła. Jedynym, prawdziwym powodem śmierci Chrystusa na krzyżu było pragnienie wyrwania dusz zuchwałemu wrogowi, który zdawał się nie znać tej rzeczywistości, o czym świadczy jego wstrętne dręczenie za pomocą oszustwa i kłamstwa.

 

63. OSĄDY LUDZKIE

 

Święty Archanioł Michał:

 

Bracie don Ottavio, łamiesz sobie głowę, by zrozumieć jak mogły osoby Bogu poświęcone - (zawsze są wyjątki) - wyprowadzić Kościół poza swą oś naturalną, wywołując wielką nierównowagę i krzywdę. Jak to się stało? - pytasz. Otrzymałeś kilkakrotnie odpowiedź: pycha, pycha, mniej lub więcej ukryta, sprowadziła tę ciemność otaczająca cały Kościół. Jak się zachował w stosunku do ciebie pasterz wielkiej diecezji? Dlaczego się tak oburzył? Sprawiła to ciemność otaczająca jego duszę. Nie zachowałby się tak, gdyby miał światło. Dziś rano Lorenzo wskazał prawdę: '6Eie wierzą i sądzą wszystko po ludzku. Bracie, ta postawa tylu osób będzie dla ciebie i dla Stowarzyszenia Nadziei powodem innych jeszcze cierpień. Lorenzo powiedział słusznie, że tchórzostwem byłoby cofnąć się, a więc naprzód! Walka trwa i będzie się wciąż wzmagała, lecz wynik jest postanowiony i znacie go, a więc naprzód bez obawy. Błogosławię cię, bracie, a z tobą błogosławię przewodniczącego, Radę i wszystkich członków dobrej woli tego Stowarzyszenia. Bóg jest z wami, z wami jesteśmy wszyscy z Kościoła triumfującego. Czego więc się obawiać?

 

64. CZUWAĆ NA MODLITWIE 4.6.1978 r.

 

Święty Archanioł Gabriel:

 

Bracie don Ottavio, jestem Świętym Archaniołem Gabrielem, którego Bóg dał ci za Stróża. Wszyscy mówiący do ciebie, polecali ci roztropność, wiele roztropności, ufności i całkowitego zawierzenia Bogu. To wszystko i ja potwierdzam. W zagmatwanej walce, którą widzisz tylko częściowo i poznasz ją potem lepiej, należy postępować z wielką roztropnością i ostrożnością. Nieprzyjaciel bowiem chytry i zły, czuwa zawsze by korzystać z waszego niedoświadczenia. Wy walczycie od kilku lat, a on ma za sobą całe tysiące. Ile to biedy i porażki mieliście dla braku roztropności. Trzeba mówić mało i tylko z osobami godnymi zaufania, których nie spotyka się wielu. Zły duch zawsze umie wykorzystać wasze błędy. Ważne jest, że gdy musicie koniecznie mówić, niech zawsze ktoś czuwa, modląc się. Każdy dobry dowódca nie ufa nieprzyjacielowi, toteż gdy spotyka się ze swoimi doradcami, pierwszą jego czynnością jest postawić straż w odpowiednim miejscu. Oto dlaczego Apostoł i tylu innych, mówiło: "bądźcie roztropni". Łączcie tę cnotę z wielką pokorą, która skłoni was, by nie ufać sobie, ale zaufać całkowicie Panu. On zaś w swym nieskończonym miłosierdziu, dał wam już, daje teraz i da jeszcze więcej ponad miarę, byście szli z pełnym zaufaniem, licząc tylko na Niego. On was kocha i to jeszcze jak kocha! Nie macie więc powodu do wątpienia. Jezus sam was wybrał, za Nim powinniście iść wiernie, bo to On działa i wystarcza Mu, byście nie wkładali kija między koła, jak to sami mówicie.

 

65. DLA BOGA NIE MA RZECZY ZBYT WIELKICH Święty Archanioł Gabriel:

 

Bracie, musisz przejąć się tym, jak to Pan dawszy życie Kościołowi przez tajemnicę swego Wcielenia - Męki - Śmierci - Zmartwychwstania, powierzył Apostołom wielkie posłannictwo przemiany ludzi na synów Bożych. Dał wtedy swym wybrańcom wszystko co wymagało ich posłannictwo: "Idźcie, chrzcijcie, głoście Ewangelię, uzdrawiajcie chorych, wypędzajcie czartów..." Jak mogliby oni wypełniać tak wzniosłe posłannictwo, gdyby nie byli dobrze uzbrojeni i obdarowani darami i środkami koniecznymi? On, Zbawiciel i Boski Mistrz nie skąpi i teraz swych darów. Wy też macie wielkie posłannictwo, bo chodzi o podźwignięcie Kościoła z ruiny. Apostołowie mieli przed sobą cały świat, ale z tego powodu nie popadali w panikę. Bracie, wiem, co myślisz w tej chwili wielka jest różnica między celem waszego posłannictwa, a uznaną przez was niegodnością...

 

Jest to prawdą ze względu na was, ale nie jest to słuszne ze względu na Boga. Bóg działa poza czasem i przestrzenią. Nie ogranicza Go ani przemijanie, ani żadne ograniczenia. Bóg jest Wszechmocny i Wieczny. Dla Niego tysiąc lat jest mniej niż jedna godzina. Dla Boga nic nie jest wielkie, słabe, czy nieważne. On wybiera kogo chce, kiedy chce i jak chce. Żąda tylko jednego: waszego "tak" lub "nie" na Jego Boską Wolę. Szanuje zawsze dzieło Swych rąk i czeka na decyzję człowieka. Jeżeli odpowiedź jest przychylna, realizuje swój plan miłości.

.

 

   

 Ciąg dalszy KLIK

 

WIĘCEJ NA STRONIE: www.apokalipsa.info.pl, Krzysztof z Łodzi