Część 89. Ten fragment Orędzi do Kapłanów był czytany i omawiany przez ks. Piotra Natanka w dniu 12-01-2011 r.

 

Oto, mój synu, problem powołań kapłańskich. Tak jak Ojciec mój, w zamiarach swej Opatrzności, składa w sercu człowieka zdolności i talenty różne, by w wielkiej rodzinie ludzkiej wszyscy wzajemnie uzupełniali się oraz włączali się w ustalony porządek, tak Ja, w Moim Kościele składam do serc Moich wybranych drogocenne nasionko powołania. Zostaje ono przyjęte i przechowane, a następnie rozwija się w sercach wybranych z pomocą otoczenia: rodziców, opiekunów itd... Za wiele powołań zmarnowanych winni odpowiadać często opiekunowie. Wiadomo jest, że rodzice-poganie lub niedbali w wierze, często przeszkadzają powołaniu danym przeze Mnie ich dzieciom, z wielką szkodą dla Kościoła. Jest to straszna odpowiedzialność! Błogosławię cię, módl się i ofiaruj swe cierpienia, by wielu pracowników przyszło do winnicy Mojej.

 

22. UŚWIĘCENIE I ZBAWIENIE CELEM CZŁOWIEKA 26.11.1976 r.

 

Jezus: Pisz, synu mój. W rozdziale "Odwagi, synowie" mówi się, że porządek ustalony przez Boga we wszechświecie wymaga, by wszystkie rzeczy i wszystkie stworzenia zajęły właściwe miejsce, im przeznaczone od momentu powołania ich do istnienia. Bóg Stwórca, Pan wszystkiego i wszystkich, kieruje z mądrością, dobrocią i miłością nieskończoną wszystkich i wszystko ku osiągnięciu celu zgodnie z harmonią wszechświata. Mój Kościół, zrodzony z Mego otwartego serca, - powołany dla ludzi, posiada pierwiastki boskie i ludzkie, zgodnie z wolą Ojca. Powołane dusze, należą do Niego i wszystkie mają osiągnąć swój cel: uświęcenie na ziemi, a chwałę w niebie w miejscu im przeznaczonym. W każdej społeczności ludzie realizują odpowiednie zadania stosownie do własnych zdolności a dokładniej, stosownie do swego powołania, spełniają obowiązki, jakie zarządził Najwyższy Organizator dla dobra wszystkich. Wtedy wszyscy, choć nie zawsze zdają sobie z tego sprawę, uzupełniają się i dopełniają we wzajemnym akcie miłości bliźniego, która istnieje w sercu ludzkim.

 

Ten naturalny akt miłości cementuje ludzi tworząc jedną rodzinę i jedno społeczeństwo, w którym winno być brane pod uwagę dobro osobiste i dobro wspólne. Ojciec Niebieski kieruje społeczeństwem ludzkim.

 

23. POSŁANNICTWO KOŚCIOŁA I ZNACZENIE KAPŁAŃSTWA

 

Jezus: Kto sprzeciwia się zamiarom Boga Ojca, Stwórcy i Pana, najwyższego Rządcy wszystkich rzeczy i stworzeń, łamie prawo boże i naturalne. Grzeszy wtedy ciężko przeciw Bogu i bliźniemu, czyli grzeszy przeciw społeczeństwu. (Grzech ma społeczny wymiar). Daje to początek najpierw osobistych nieuporządkowań w życiu, a potem społecznych, mających wielkie i nieograniczone następstwa. Dlatego właśnie aktualny porządek społeczny krajów kapitalistycznych i komunistycznych, a także zarządzanie Kościołem, woła o pomstę do Nieba. Ludzie przełamują ustalony porządek, nie licząc się z prawem i sprawiedliwością. Bóg nie może tego stanu dłużej znosić. W momencie spotkania z Chrystusem Odkupicielem i Oswobodzicielem - zginą. Wracam do poważnego problemu - powołań. Kościół Mój rządzi się zasadami ogólnymi, jako wielka rodzina ludzka. Jednak powinna różnić się od zwykłego społeczeństwa przez swą organizację. Kościół winien być społeczeństwem doskonałym, w którym sprawy ludzkie i boskie przenikają się, zlewają. Kościół swą strukturą, działaniem, poziomem rozwoju różni się od rodziny ludzkiej i stoi ponad każdym społeczeństwem ziemskim. Dzieje się to dzięki jego tajemniczej naturze, której celem jest ewangelizacja i głoszenie prawdy. Kościół stoi na straży czystości wiary katolickiej i prowadzić ma narody drogą zbawienia wiecznego. Poza Moim Kościołem, żadne inne społeczeństwo, nie ma podobnej misji, a więc i równej Mu godności i zbawczej mocy. Jest jednak rzeczą jasną, że wielkość Mego Kościoła nie płynie z Jego wystawności, bogactwa, pompy, rzeczy zewnętrznych, lecz zawsze i tylko z tajemnicy jego natury; ludzkiej i boskiej, z jego posłannictwa w świecie, kierowania człowieka i wszystkich narodów do Ojczyzny Niebieskiej, do Nieba. Kapłaństwo w Kościele ma wyjątkowo doniosłe miejsce. Kapłaństwo jest zadaniem wzniosłym i trudnym, lecz wykonalnym. Tajemnica Kościoła dotyczy również kapłaństwa, które dzięki swemu hierarchicznemu ustanowieniu zajmuje miejsce o pierwszorzędnym znaczeniu. Jestem najwyższym i wiekuistym Kapłanem i Królem. Wszystkie rzeczy zostały uczynione dla Mnie i należą do Mnie. W moim Kapłaństwie daję udział tym, którzy od wieków zostali wybrani przez Ojca Niebieskiego.

 

Zostają oni obdarzeni moja boską i królewską godnością kapłańską, a jako moi współpracownicy i współodkupiciele mają aktualizować tajemnicę zbawienia. Synu mój, jest rzeczą niemożliwą wytłumaczyć ci ludzką i boską wielkość natury, władzy i godności kapłańskiej. Wasz zakres słów i pojęć nie pozwala wyjaśnić wielkości spraw boskich, nadprzyrodzonych, wiecznych i nieskończonych... Lecz poważne zastanowienie się kapłanów nad Tajemnicą do której sami należą, może wpłynąć na ich większą odpowiedzialność względem obowiązków. Wrócimy jeszcze do tego tematu. Błogosławię ciebie i tych, którzy szczególnie są ci drodzy. Kochaj Mnie. Ofiaruj Mi swe cierpienia i modlitwy za nawrócenie licznych kapłanów.

 

24. DUSZE-OFIARY 30.11.1976 r.

 

Jezus:

 

Pisz synu: Kim są dusze-ofiary? Jaki jest ich cel? Dlaczego dusze-ofiary są tak mało znane? Dlaczego są one często nie lubiane, nie rozumiane, a nawet prześladowane od tych, którzy powinni by je najbardziej rozumieć i wspomagać? Są to dusze wybrane od Boga: umiłowane przez Ojca, zjednoczone z Synem i Duchem Św. Ofiarnie, a często heroicznie, oddały swe życie Bogu, by wszystko w nim było z woli Bożej. Chcą one tylko tego, czego Bóg chce od nich. Pragną tylko Boga, swe prawdziwe jedyne i wielkie Dobro, Alfę i Omegę wszystkiego i wszystkich. Ofiarują się całe z miłości ku Bogu. Cel ich życia - to wynagradzać za własne i cudze grzechy. Dusze-ofiary pragną nie tylko iść za Chrystusem drogą kalwaryjską, ale wstępują z Nim na Krzyż. Są to dusze odważne i ofiarne. Czują one głęboko społeczność Kościoła, zwłaszcza osłabionego i dlatego ofiarują się za Niego. Dusze ofiarne zrozumiały, że nie można kochać Boga i braci bez cierpienia, to też są one najwierniejszymi wykonawcami dwóch przykazań miłości. Wznoszą się one w górę, ponad gęstą ciemność otaczającą skażoną i zepsutą atmosferę zmaterializowanej ludzkości. Chodzą na ziemi, ale ich dusze i myśli są wysoko, w niebie, zwrócone do Boga, w Bogu i z Bogiem.

 

Dusze-ofiary są piorunochronami ludzkości. Biada ludziom, biada ziemi, gdyby nie było dusz ofiarnych! Sprawiedliwość Boża nieubłaganie już by spaliła wszystko i wszystkich.

 

Ciąg dalszy KLIK