Część 90. Ten fragment Orędzi do Kapłanów był czytany i omawiany przez ks. Piotra Natanka w dniu 13-01-2011 r.

 

Dlaczego są tak mało znane światu? Dlatego, że prawdziwe dobro i prawdziwa cnota unika rozgłosu, hałasów świata, myśli światowych, sposobu życia światowego. Lubią one żyć w ukryciu, w samotni, w milczeniu, by być zawsze gotowe na przyjęcie głosu i światła z wysoka. Chcą tym sposobem łączyć się z Wolą Bożą, by być na świecie, ale w ukryciu przed tymi, którzy je nie rozumieją. Umiłowawszy Boga, nie mogłyby rozmawiać z Nim, jak tylko w swym ukryciu. Są mało znane, a ludzie uważają je za głupie i niedorzeczne. Świat nie lubi takich dusz, często nawet gardzi nimi, wyśmiewa i unika. W rzeczywistości zaś boi się kontaktów z nimi i często sprzeciwia się im, bo heroiczność tych dusz, są dla świata wyrzutem, czego sumienia winne nie znoszą. Przyjdzie czas, że ludzie zechcą naprawić swój sąd o duszach ofiarnych, których znać nie chciano i gardzono nimi. Kiedyś zawołają do nich: A myśmy sądzili... Synu mój, mówiłem ci już, że drogi moje są inne, niż drogi wasze. Kto wierzy we Mnie nie będzie się błąkał po ciemnych labiryntach świata, opanowanego przez złego ducha. Pójdzie on ścieżkami, jakie Ja wytyczyłem dla wszystkich ludzi Moim życiem na ziemi. Błogosławię ci, kochaj Mnie. Idź za Mną, a nie zbłądzisz!

 

25. KAPŁAN TO DRUGI CHRYSTUS 30.11.1976 r.

 

Jezus:

 

Pisz, synu mój. Chciałem ci ponownie wyjaśnić sprawy dusz ofiarnych. Mówiłem już, że każdy kapłan powinien być duszą ofiarną. To, co powiedziałem zadziwi wielu: jedni okażą zdumienie, inni przyjmą Me słowa z niedowierzaniem. Prawda ta wywoła różne reakcje, w zależności od stanu duszy czytającego. Jednak twierdzę stanowczo, że każdy kapłan powinien być ofiarą. Przecież Ja byłem największą Ofiarą. Byłem Ofiarą czystą, świętą i niepokalaną, która uśmierzyła gniew boży i zadośćuczyniła Bożej Sprawiedliwości.

 

Kapłan powinien być "drugim Chrystusem". Kim są kapłani, jeśli nie współpracownikami, a to wymaga ofiary, Ja stałem się Ofiarą za wasze zbawienie, za życie świata. W jednym z poprzednich orędzi tłumaczyłem wyraźnie jaki udział ma mieć kapłan przy celebrowaniu Mszy Św. i powiedziałem: biada kapłanom, jeśli byliby podczas Mszy Św. duchowo nieobecni, a obecność byłaby tylko fizyczna i bierna.

 

W czasie odprawiania Mszy św. kapłani winni być duchowo aktywni i łączyć się z Moją ofiarą. Pod Krzyżem stała Moja Matka i Św. Jan i są zawsze przy Mnie podczas każdej Mszy Św. Jeśli kapłan podczas sprawowania Przenajświętszej Ofiary nie ma mocnego postanowienia złożenia ofiary z siebie, razem ze Mną, Ojcu Niebieskiemu dla wynagrodzenia za grzechy, pozbawia kapłaństwa celu do jakiego zostało powołane. Taki kapłan deformuje naturę i charakter kapłaństwa i niszczy królewskie kapłaństwo, którego mu udzieliłem.

 

Wyobraźmy sobie zbrodniarza, który mordując swą ofiarę, rozszarpuje jej ciało. Synu, co czynili pasterze i wychowawcy, jeśli nie potrafili wszczepić w duszę powołanych poznania natury, istoty i celu kapłaństwa? Jeśli młodzi ludzie zawierają sakramentalny związek, nie orientują się w jego naturze, ani celu, czy nie będą potem nieszczęśliwi? Jeśli kleryk pragnie otrzymać sakrament kapłaństwa i nie pozna do głębi jego istoty, natury i celu, to będzie jeszcze bardziej nieszczęśliwy i narazi wielką liczbę dusz, zależnych od jego kapłaństwa, w planach Bożej ekonomii. Kapłan nie tylko ma być ofiarą, ale staje się nią na mocy swego kapłaństwa. Jeśli więc potem wyrzeka się postawy ofiarnej, staje się zdrajcą Tajemnicy Odkupienia, jak Judasz. Szczęśliwym jest ten, kto w pełni jest świadomy wielkości i wzniosłości powołania kapłańskiego i ulegle poddaje się nieskończonej miłości Bożej. Przecież Bóg raczył go podnieść z pyłu ziemi, by wznieść do najwyższej godności, do jakiej stworzenie może wzdychać. Szczęśliwy kapłan, który zdaje sobie sprawę ze swego wybraństwa i usiłuje kroczyć za Chrystusem na Kalwarię. Pragnie połączyć swe cierpienia z Męką Pańską, potem, z trzykroć świętą Ofiarą, wybawić dusze z jarzma ciężkiej tyranii szatana. Szczęśliwy kapłan, który nie wchodzi w układy, ani nie czyni obietnic nieprzyjaciołom Boga, Kościoła i wrogom własnej duszy i własnego sumienia. Szczęśliwy ten kapłan, który odmawia wszelkiej współpracy z ciemnymi mocami piekła. Idzie on drogą doskonałości, stosownie do nakazu: święci bądźcie, co obowiązuje zwłaszcza Moich kapłanów, gdyż mają oni uświęcać dusze.

 

Ciąg dalszy KLIK