Cześć 92. Fragment orędzi które czytał i komentował, ks. Piotr Natanek 15-01-2011 r.

 

 

35. POWOŁANIE

 

Jezus:

 

Gdy myśli się o mocy królewskiej i godności udzielonej kapłanom przez Słowo, które Ciałem się stało, nawet Aniołowie są tym zdumieni i zachwyceni. Szatan zaś i jego przeklęte zastępy są wzburzone, ogarnia ich wściekłość połączona z rozpaczą. Nie mogą pojąć, że ludzie stojący o tyle od nich niżej pod względem inteligencji, zostali wyniesieni do godności tak wzniosłej. Wszystko to jest rzeczywistością, mój synu, ale rzeczywistością niezrozumianą, nie przeżytą. Dlatego śmieją się diabły ze ślepoty i głupoty ludzkiej. Dlaczego istnieje tak opłakany stan rzeczy? Jak może kleryk przeżywać prawdziwie swoje powołanie, jeśli wokół niego: nauczyciele, opiekunowie, mistrzowie, w dziele rozpoczętym przez Boskiego Mistrza, sami nie są zdolni przeżywać w sposób nadprzyrodzony swoje powołanie? Jak mogą uczyć innych tego, w co sami nie wierzą, nie odczuwają i nie żyją tym? Powołanie jest delikatną roślinką, ale jeśli otoczona będzie ciernistymi krzakami, zagłuszą ją i o śmierć przyprawią. Wielu wychowawców w seminarium są właśnie takimi krzakami. Powołanie potrzebuje światła i ciepła, lecz to światło i ciepło zabierają wychowawcy heretycy, marksiści, materialiści! Powołanie nie dojrzewa wśród nieładu życia światowego, pełnego urazów, hałasów, rozwiązłości, anarchii i kontestacji... Powołanie wymaga zupełnie innego pojęcia istoty życia, niż je ma dzisiejszy pogański świat. Powołanie winno wzrastać i dojrzewać w oazie, a oazy są otoczone pustynią i same są na pustyni! Synu mój, jak wiele powołań straconych i jaka ogromna odpowiedzialność tych, którzy są wezwani do apostolstwa. Jak mogą powołani kierować sobą odpowiednio po ścieżkach i pastwiskach nieznanych? W Kościele odrodzonym zmieni się wszystko. Kapłani będą świadomi swej wielkości i godności kapłańskiej. Chcę kapłanów pokornych i gotowych pójść za Mną drogą Krzyża, a nie spieszących po drogach świata! Przede wszystkim powinni wiedzieć, że świat jest opanowany przez tego ducha, którego można zwyciężyć jedynie pokorą Krzyża. Ja zwyciężyłem szatana oddając swe życie na Krzyżu i moi kapłani tylko drogą krzyża mogą go zwyciężyć. Błogosławię cię, synu mój, kochaj Mnie i módl się. Ofiaruj się w intencji, by Łaska mogła przeniknąć umysły i serca tylu kapłanów, bliskich zguby wiecznej.

 

36. NAUKA I NAUCZYCIELE W SEMINARIUM 1.12.1976 r.

 

Jezus:

 

W niektórych seminariach nauka religii stoi na drugim miejscu. Daje się pierwszeństwo studium innych nauk: psychologii i pedagogice, co jest zupełnie mylne. Nauka religii powinna być uważana za podstawę, za centrum wszelkiej nauki wykładanej kandydatom do kapłaństwa. Mało interesuje Jezusa, Boskiego Mistrza, i Maryję, Królowę Apostołów, by słudzy boży byli uczonymi w nauce świeckiej. Chodzi przede wszystkim o to, by byli wszechstronnie wykształconymi w sprawach bożych, bez których nie może być płodności duchowej. Jednakże nie trzeba zaniedbywać poznania nauk, które mogą pomóc w ukształtowaniu i formowaniu przyszłego kapłana. Przykład cnotliwych przełożonych i nauczycieli, którzy nie godzą się na żaden kompromis ze sobą, ani ze światem - jest głównym i niezastąpionym oraz pierwszym i koniecznym przedmiotem nauczania w seminarium. Czyli inaczej - jest to uczenie własnym przykładem. Przełożeni i nauczyciele winni być świętymi, w całym tego słowa znaczeniu. W rzeczy samej nie jest możliwą żadna nauka o świętości, bez obecności i przykładu świętych mistrzów. Synu mój, nie na próżno mówiłem ci o przewrocie w życiu seminarium. Nie tak rzadko trafiają się przełożeni i wychowawcy heretycy. Herezja zaś rozwija się zwykle z powodu pychy. Pycha jest początkiem pożądliwości ducha, a później dołącza się pożądliwość ciała.

 

37. DARY NATURALNE - TO NIE WSZYSTKO

 

Jezus:

 

Napisano o Mnie słusznie: zaczął czynić i nauczać. Dobrze byłoby tak móc powiedzieć o wszystkich wychowawcach. Duszpasterze winni starać się być dla kleryków kierownikami duchowymi bez zarzutu pod każdym względem. Głównym zaś zadaniem kierownika duchowego ma być wszczepienie pojęcia, że każdy kapłan ma stać się ofiarą. Każdy kapłan w Kościele bożym ma posłannictwo, złożenia siebie w ofierze przez wyniszczenie własnego ja, wbrew naukom, które nigdy nie zgadzają się z nakazami Boga. Kapłan - to oddanie się całkowicie w ofierze, za przykładem Boskiego Mistrza, wszystkich Świętych i Męczenników. Te wzniosłe wzory mają być natchnieniem i wskazówką dla wszystkich powołanych do kapłaństwa. Zadaniem kierownika duchowego to również uświadomienie kandydatom na kapłanów, że na nic nie zdadzą się dary naturalne, jeśli nie będą pokornie użyte do służby bożej, dla Jego chwały, dla własnego uświęcenia i dla zbawienia braci. Kierownik dusz ma wytłumaczyć powołanym, że żadna aktywność zewnętrzna, sama w sobie i dla siebie, nie służy do uświęcenia i zbawienia dusz. Zbawia dusze zawsze jedynie Bóg, i nie potrzebuje On niczego i nikogo. Jeśli więc wybiera pomocników, to jedynie ze swej nieskończonej dobroci i miłości. Lecz kapłan nie będzie mógł być z Nim narzędziem zbawienia, jeśli nie będzie razem z Nim na Krzyżu.

 

Nie ma innej alternatywy dla uczynienia waszej pracy owocną, jedynie pójście drogą Krzyża, jako ofiary na odpuszczenie grzechów świata i dusz, które trzeba zbawić, - inaczej staniecie się zwodzicielami i zdrajcami otrzymanego mandatu i udzielonych wam mocy. Koniecznym jest, by wybrani byli przejęci i przepełnieni boskim życiem Łaski, jak też wielkością, godnością i mocą kapłaństwa. Dziś kapłani z powodu niewybaczalnego zaniedbania i braku w formacji, nie wiedzą kim są, jaką posiadają moc dla dobra dusz, dręczonych złością diabelską. Jest rzeczą również konieczną, by wybrani byli głęboko przekonani o swej godności kapłańskiej, która czyni ich ojcami, nauczycielami i kierownikami w wielkim wojsku Chrystusa Odkupiciela. Ważne jest, by kapłani byli przepełnieni wiarą głęboką, niewzruszoną, mocną jak skała, wiarą w rzeczywistą obecność Chrystusa w niezgłębionej tajemnicy Jego eucharystycznej obecności wśród was. Biada tym, którzy ulegną zatrutym ideałom racjonalizmu i pozytywizmu. Wiara ich nie będzie mogła być ani czystą, ani przejrzystą. Gdy zaś zostanie skażona wiara, wtedy słabną nadzieja i miłość. Jest to śmierć Boskiego Życia Łaski w duszy zarażonej, którą powoduje kryzys wstrząsający Kościołem; stracił On tysiące kapłanów, zakonników i zakonnic. Jest to największa tragedia, która zraniła śmiertelnie dzisiejszy Kościół. Dla Boga niemożliwą jest tylko jedna rzecz: - czynienie zła. Bóg może zrobić wszystko, oprócz zła, którego nie może chcieć. Rzeczywista obecność - osobowa i fizyczna Jezusa w Tajemnicy Eucharystii jest rzeczywistością konkretną. Jest to tajemnica nieskończonej pokory, nieskończonej miłości, nieskończonej potęgi i mądrości Bożej. Jeśli kapłan nie wierzy w osobową obecność Chrystusa w Jego Kościele, nigdy nie zostanie współodkupicielem. Błogosławię cię, synu. Kochaj Mnie!

 

 Ciąg dalszy KLIK