Cześć 93. Fragment orędzi które czytał i komentował, ks. Piotr Natanek 16-01-2011 r.

 

 

38. BRAK MIŁOŚCI KAPŁANA DO TABERNAKULUM - TO GAŁĄZKA ODERWANA OD PNIA 2.12.1976 r.

 

Jezus:

 

Synu mój, pisz: Nie wystarcza wiara w Moją obecność wśród was, nie, mój synu. Nie wszyscy kapłani celebrujący Mszę św. w grzechu, a więc świętokradzko, są bez wiary. Mają oni wiarę osłabioną, ale ją mają, jednak są to najgorsi kapłani. Wierzą we Mnie, ale czują do Mnie niechęć płynącą ze stanu grzechu w jakim się znajdują. Gdy kapłan popada w grzech, zamyka dobrowolnie swą duszę na działanie łaski aktualnej, czyli na te impulsy łaski, które Bóg nieskończenie dobry udziela duszom w miarę i według możliwości ich przyjęcia. Lecz, gdy dusza praktycznie zamyka się przed Bogiem, otwiera się wtedy na działanie szatana, który bez trudności może wpływać na duszę grzesznika i uczynić ją swoją niewolnicą. Jakikolwiek kapłan, który nie czuje miłości do Tabernakulum, jest szczepem bez korzenia, jest gałązką oderwana od pnia. Kapłan, którego nie pociąga Tabernakulum, gdzie przebywa Miłość, ma na pewno duszę wyjałowioną i niepłodną. Synu mój, jak wiele dzisiaj jest kapłanów w tym stanie zawinionej oschłości i niepłodności duchowej. Tylu, że nie mógłbyś ich zliczyć!

 

39. MAMY SPRZYMIERZEŃCÓW W NIEBIE

 

Jezus:

 

Synu, chcę wytłumaczyć wątpliwość, jaką masz w tej chwili. Pomyślałeś: Jeśli jaki kapłan jest w stanie grzechu i zerwał wszelkie stosunki z Bogiem, nie może już nic dać ani otrzymać od Boga. Prócz tego wchodzi on w orbitę działania szatana i wtedy nie ma już dla niego nadziei zbawienia, czy nie tak?

 

Nie tak, synu.

 

Nie zapominaj nigdy o wielkiej bitwie między potęgami zła i dobra. Pamiętaj o Aniołach Stróżach, o Świętych Patronach i Świętych w niebie. Walka trwa i zakończy się dopiero przy końcu czasów. Nawet dusze będące w łasce nie powinny już upadać, bo działanie ciemnych mocy piekielnych zatrzyma się z chwilą śmierci. Nie wystarczy też wierzyć w Eucharystię, tę niewymowną Tajemnicę, której kapłan jest sługą, ale powinien zdawać sobie sprawę z tego, co otrzymał od Boga z tej wielkiej Tajemnicy. We Mszy Św. kapłan razem z Jezusem i Maryją jest głosicielem tajemnicy Krzyża, ma udział w królewskim, wiecznym kapłaństwie Jezusa, przeżywa swe kapłaństwo z Chrystusem i Jego Matką, ofiaruje się razem z Nim Ojcu na odpuszczenie grzechów. I to ofiarowanie choć tak niedbałe i niezrozumiałe jednak jest zawsze prawdziwym i aktualnym źródłem zbawienia dla niego i dla innych dusz. Powtarzam, jeśli jakiś kapłan nie jest przekonany o tej nadprzyrodzonej rzeczywistości, jest wtedy jak człowiek, który odrzuca drogocenny kamień nieocenionej wartości i piękna. Ofiara, którą kapłan powinien odnawiać z Jezusem i Maryją w czasie celebracji Mszy Św. Jest rzeczą ważną i skuteczną. Należy wyniszczyć własne "ja", czyli złożyć moralną i duchową ofiarę z siebie, gdyż to Jezus powiedział: "Nie moja, ale Twoja wola niech się stanie."

 

40. KAPŁAN - MAGNES

 

Jezus:

 

Tylko to uświęca kapłana, tylko to czyni jego posługiwanie płodnym, tylko to jest źródłem łaski dla dusz i całego duszpasterstwa kapłańskiego. Dzisiejsi kapłani, za wyjątkiem kilku, prawdziwie szczęśliwych, są jak wyschnięte i niepłodne gałęzie, gałęzie zwiędłe, nadające się tylko do spalenia, mimo gorączki, która ich trawi i pobudza do zbyt wielkiego działania. Msza Św., celebrowana w doskonałym zjednoczeniu z Chrystusem i N.M.P., uczyni gorliwego kapłana postrachem szatanów i odbiera im niezliczone dusze. Gorliwy kapłan jest przedmiotem Miłości Bożej i jednocześnie potężnym magnesem dla dusz potrzebujących pomocy i wzmocnienia duchowego. Takie dusze poczują w nim woń chrystusową, będą w nim widzieć drugiego Chrystusa i wówczas kapłan według Mego Serca, stanie się wraz ze Mną - współodkupicielem. Tylko wtedy taki kapłan okaże się prawdziwym kapłanem, a jego czysta dusza stanie się zwierciadłem dla wielu, wielu innych dusz. Kapłan prawdziwie święty będzie przekonany, że on sam niczego nie dokona, jedynie w zjednoczeniu z Jezusem Zbawicielem. Pamięta też słowa Pana: "Nie wyście Mnie wybrali, ale to Ja was wybrałem". Błogosławię cię, synu, módl się i kochaj Mnie.

 

41. KONIECZNE STRUKTURY 3.12.1976 r.

 

Jezus:

 

Synu mój, pisz. Ja, Jezus, jestem Bogiem, lecz jestem nieskończenie prosty, kocham prostotę, chcę prostoty nawet w Moim Kościele i w jego strukturach. Synu mój, jeżeli chodzi o kościoły lokalne lub diecezjalne podaję trzy główne struktury.

 

l. - Seminarium to miejsce wychowania i kształcenia kandydatów na kapłanów; miejsce przyjmowania powołanych przez kapłanów wzorowych. Otoczą oni ich głęboką pobożnością i przekażą rzetelną wiedzę, naturalnie w klimacie wielkiej wiary, bez cienia materializmu, anarchii i swawoli. Seminarium winno być źródłem świętości.

 

2. - Pasterz, dbający o zbawienie dusz trzody jemu powierzonej, powinien mieć zastęp kapłanów odpowiednio przygotowanych do uwalniania dusz z potęg zła, stosownie do nakazu jaki dałem apostołom: "Idźcie, głoście Ewangelię i wypędzajcie czartów." Duszpasterze, stosownie do Ewangelii, powinni przede wszystkim błogosławić opętanych. Do tego zadania będą wyznaczeni specjalni kapłani. Powinni być wybrani spośród najlepszych, ożywionych duchem wiary, pobożności i umartwienia. (Egzorcyści). Do tej działalności można dołączyć nauczanie chrześcijańskie i kierownictwo specjalnej szkoły dla Kierowników Duchowych.

 

3. - Do koniecznych struktur należy również komisja - laików ds. materialnych. Komisji tej będzie przewodniczył biskup, lub osoby delegowane, godne zaufania. Cechować ich będzie skrupulatność w administrowaniu dóbr ludzi ubogich. Wielkim grzechem jest krzywdzić biednych ludzi. Krzywdzicieli spotkać może kara w życiu doczesnym. Członkowie struktur wyznaczają ich wartość i poziom. Jeśli dom zbudowany jest z materiału nieodpowiedniego lub z wapna bez cementu, upadnie na pewno. Pierwszą troską Duszpasterza to budowanie Kościoła z dobrego materiału i na solidnych fundamentach. Czyli na świętych kapłanach, zdolnych poruszyć i podnieść na wyższy poziom - pozostałych. Tak powinien uczynić biskup, jeśli chce wypełnić należycie swój wielki mandat.

 

42. POKUTA I MODLITWA

 

Jezus:

 

Chcę przypomnieć, jakie były początki Mojego życia publicznego. Wybrałem apostołów naturalnie nie dla błahego powodu. Bóg nie działa nigdy bez określonego celu i nie kieruje się nigdy niskimi pobudkami, jak to często czynią ludzie. Brak czystych intencji prowadzi pasterzy i kapłanów poza tor wytyczonej drogi. O! Synu mój, wiele ludzi gorszy się i nie chce wierzyć, aby kapłani nie kierowali się w swoich poczynaniach czystymi intencjami. Ile usiłowań, by zdobyć władzę, ile jest zręcznych alpinistów, którzy nie myślą o tym, że wcześniej czy później wpadną w próżnię! Synu mój, jeśli Kościół znalazł się w tak wielkim kryzysie, nie znaczy to, że odpowiedzialność za tę sytuację ponoszą jedynie duchowni. W różnym stopniu ponoszą odpowiedzialność wierni, kapłani i biskupi.

 

Synu, nadeszła godzina:

 

ziarnko zboża musi wpaść w glebę i obumrzeć. Wyrośnie z niego słaba łodyżka, która z czasem stanie się mocna i wyda obficie dojrzałe ziarna. Mów wszystkim, że godzina jest bliska. Powtarzam: nikt nie powinien być zaskoczony. Ja, chcę wszystkich zbawić. Wszyscy ludzie powinni o tym wiedzieć i przygotować się pokutą i modlitwą, bo jeśli się nie nawrócą i nie będą pokutować - zginą!

 

Synu mój, kochaj Mnie coraz bardziej. Ofiaruj Mi siebie samego z tym, co masz i jaki jesteś. Błogosławię cię, oraz tych wszystkich, którzy szczerze Mnie kochają.

 

 Ciąg dalszy KLIK