Fragment orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 96, 19-01-2011, ks. Piotr Natanek

 

 55. BIADA TYM, KTÓRZY NIE BOJĄ SIĘ GNIEWU BOGA

 

Jezus:

 

Bóg jest straszny w swoim gniewie, biada więc tym, którzy wywołują go opierając się na wygodnym twierdzeniu, że Bóg jest tylko miłością i miłosierdziem. Wielu potępionych chciałoby wrócić na ziemię, by naprawić swe mylne pojęcie. Dziś rozumieją oni dobrze chytre oszukaństwo szatana i jego dziką złośliwość. Pan okazuje nie raz swe oburzenie na lud niewierny: wojny, rewolucje, epidemie, trzęsienia ziemi i inne niezliczone klęski spowodowane przez szatana, ale dopuszczone przez Boga dla Jego opatrznościowych celów. Sześćdziesiąt lat niewoli babilońskiej spowodowały liczne grzechy ludu hebrajskiego. Zniszczenie Sodomy i Gomory nie było karą od Boga, bo od Niego nie pochodzi żadne zło. Zniszczenie tych miast było dziełem piekła za rozwiązłe życie ludzi. Inne niezliczone kary nie byty zesłane "z góry" lecz za zezwoleniem Boga - dla nawrócenia ludzi. Nawet sam potop był wynikiem piekielnej współpracy z grzesznymi ludźmi.

 

56. MIŁOŚĆ NIE POZWOLI NA RUINĘ LUDZKOŚCI

 

Jezus:

 

Ludzie mówią, że nie trzeba się bać Boga. Jest to straszne bluźnierstwo, którego straszne następstwa trwają na ziemi i po życiu ziemskim, teraz i dawniej. Obecne czasy to czasy zaślepienia, zaciemnienia i pychy. Człowiek, mniejszy od robaka pełzającego w błocie i kurzu ziemskim, którego istnienie trwa jeden dzień, ośmiela się - zadufany w swej wiedzy i technologii - przeciwstawia się Stwórcy i Panu wszechświata. Jak długo to będzie trwać? Ja jestem Miłością. Miłość nie może pozwolić na ruinę ludzkości, przygotowaną przez diabła. Ja jestem Miłością Wieczną i Niezmienną, dlatego nie chcę wiecznej ruiny dusz. Piekło poniesie klęskę, zostanie zwyciężone, a Mój Kościół będzie odrodzony. Moje królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju przywróci pokój ludzkości ujarzmiony przez potęgi piekła, które pokona Moja Matka. Jasne słońce zajaśnieje nad ludzkością nawróconą. A więc odwagi i nie bój się niczego. Módl się, wynagradzaj, oddaj się Mi cały i kochaj Mnie. Błogosławię cię.

 

57. SZUKAĆ PRAWDY 2.1.1977 r.

 

Jezus:

 

Pisz, synu. Poznać prawdę, to jest o wiele więcej niż znaleźć wielki skarb. Człowiek w swej głupocie, zrodzonej z pychy, nie wie o tym wszystkim, dlatego nie szuka prawdy, a nie szukając nie może jej znaleźć. Są ludzie którzy szukają jej, ale nie w duchu koniecznej pokory, bez której każdy wysiłek jest próżny i bezskuteczny. Powtarzam jeszcze raz, że nawet ci, którzy byli przeze Mnie przeznaczeni, by stać się światłem świata, solą ziemi i zaczynem fermentu, dla braku pokory zaciemnili swe umysły i serca tak straszliwie, że nie tylko nie widzą, lecz jeszcze nie rozumieją tych prawd i rzeczywistości duchowych, które winni jasno widzieć, gorliwie nimi żyć i przekazywać innym. Dla tej zawinionej ciemności przyszedł na Mój Kościół straszny kryzys wiary i moralności. Jest to przyczyną licznych błędów i herezji, jak nigdy dotąd. Jest najbardziej paradoksalne to, że szuka się na zewnątrz przyczyny tego kryzysu, oczywiście bez powodzenia. Nie widzą zła, które gnębi. Gdyby poznano, co pycha zakrywa, kapłani byliby na pewno zdumieni. Oto dusze pokorne, proste i ukryte, które nie otrzymały święceń kapłańskich, widzą jasno prawdy objawione, pojmują ich wartość i cierpią nad tym co pycha i ambicje zdziałały i działają w Moim Ciele Mistycznym.

 

58. ZAROZUMIAŁOŚĆ I PYCHA PRZYCZYNĄ KRYZYSU WIARY

 

Jezus:

 

Synu, chcę zapytać jednoznacznie: czy wierzą, czy już nie wierzą liczni biskupi i bardzo liczni kapłani w rzeczywistą obecną walkę szatana i jego zastępów? Oczywiście wierzą, ale nie w sposób nadprzyrodzony. Wiedzą, co Biblia, Ewangelia i tradycja mówią o tym, ale ta wiedza jest bez duszy, czyli bez światła płynącego z mądrości, tego daru Ducha Świętego, który otrzymali przy święceniach kapłańskich. Jednakże zarozumiałość i pycha zagłuszyły ten dar i zniweczyły. A więc szukają poza sobą, wysilając się na tysiączne sposoby, na różne inicjatywy, na próżne i bezużyteczne spotkania. Diabeł urwał im skrzydła i dlatego podrywają się, ale nie mogą wzlecieć ku zdobyczom duchowym, dla których byli wezwani i obdarzeni wielką godnością i mocą. Biedni nieszczęśliwcy! Nie widzą, nie rozumieją, potykają się w gęstych ciemnościach, bezbronni wobec rzeczywistych i tajemniczych potęg zła. Są może nie jedyną teraz przyczyną, wielu nieszczęść Mego  - ale na pewno największą. A nieprzyjaciel śmieje się i triumfuje. Szatan ze swymi zastępami użył broni najbardziej zabójczej: pychy. Zaraził nią świat, a z nim Kościół. Biskupi i kapłani znający oczywiście - Biblię, Ewangelię i Tradycję, stali się szkodliwymi osobami dla Kościoła. Trucizna diabelska okryta płaszczem pseudo-pokory, wydaje swój niszczący skutek. Synu, teraz rozumiesz lepiej przyczynę tylu zła, które prowadzi dusze na zatracenie.

 

 

 

 Ciąg dalszy KLIK