Fragment orędzi Pana Jezusa do Kapłanów, cześć 97, 20-01-2011, ks. Piotr Natanek

 

 

59. ZBLIŻA SIĘ GODZINA OCZYSZCZENIA

 

Jezus:

 

Niech biskupi i liczni kapłani zechcą odpowiedzieć na pytania:

 

1) - Jak wierzą słowom Biblii o wielkiej bitwie między aniołami wiernymi i zbuntowanymi szatanami? 2) - Jak wierzą Mojemu nakazowi, danemu apostołom, by szli przez świat niosąc Moje słowa życia, by uzdrawiać chorych i uwalniać opętanych od duchów nieczystych? 3) - Na ile wierzą w straszne walki jakie przeszli w ciągu swego życia na ziemi - poprzez wieki - wszyscy święci? 4) - Jak tłumaczą wiernym liczne cierpienia fizyczne, moralne i duchowe, które nękają ludzkość? 5) - Czy wiedzą, że każde cierpienie wynikające ze zła jest niedoskonałością i jako takie nie może być od Boga? Wierzy się zawsze po ludzku, a nie mądrością bożą. Dlatego nie potrafili zorganizować się do walki przeciw piekłu, które dziś jest jak gdyby niezaprzeczalnym panem ludzkości i Kościoła. Godzina oczyszczenia zbliża się! Komu to trzeba przypisać? Synu, na dzisiaj dosyć. Błogosławię cię i kochaj Mnie. 3.1.1977 r. Jezus: Poszerzam temat obecnie omawiany. Dlaczego, tak wielu biskupów i kapłanów - nie błogosławią? - Gdyż wiara ich jest tylko ludzka, jak też czysto ludzkie są ich cnoty. Dlatego ich błogosławieństwa, byłyby tylko aktami ludzkimi. Brak prawdziwej wiary czyni ich błogosławieństwa bezpłodne i nieskuteczne. Mówiłem już wielokrotnie, że nadeszła godzina przyłożenia siekiery do korzeni. Aby dokonać aktu oczyszczenia wewnętrznego, trzeba znać jakie korzenie są do wycięcia. Wczoraj tłumaczyłem wyraźniej kim jest nieprzyjaciel, którego trzeba pokonywać bez wytchnienia i bez wahania, bez bojaźni i bez lęku, bez litości. Szatan, to uosobienie pychy, i jego diabelskie legiony zaraziły świat tą okropną chorobą, zaraziły całą ludzkość i Mój Kościół. Wszystko zło fizyczne, moralne i duchowe, ma jeden korzeń - diabła!

 

Szatan - zło, wraz ze swymi zastępami, o naturze wyższej od natury ludzkiej, otaczają ludzkie dusze ułudą i zasadzkami. Poświęcają oni więcej starania i wysiłków duszom Bogu poświęconym, a wiec biskupom, kapłanom, zakonnikom i zakonnicom, by bardziej zrujnować Kościół i zgubić większą liczbę dusz. Właśnie dlatego zepsucie moralne jest większe u ludów chrześcijańskich, niż w społeczeństwach innych wyznań. Niezastąpionymi nauczycielami są ohydni diabli z powodu wyższości ich natury, umiejętnościom posługiwania się kłamstwem i stosunkowo łatwego oszukiwania chrześcijan, kapłanów, a nawet biskupów. Sprowadzają ich łatwo z dobrej drogi, rzekomo w obronie ich godności, osobowości, a często i obowiązków. Przenikają ich pseudogorliwością, gorącym pragnieniem działania, a z powodu tego zaniedbują pobożność i życie wewnętrzne. Oddają się wciąż bardziej czynności zewnętrznej i powoli zapominając Boga, stawiają na pierwszym planie swoje ja. Zewnętrznie wyglądają oni żywi, jak manekiny na wystawach, ale w rzeczywistości nie ma w nich życia. Wydają się dobrzy, a nawet święci, lecz nie są ani dobrzy, ani święci. A gdy widzą Mnie ukrytego w głębi świątyni, nie czują Mnie ani żywym, ani prawdziwym. Nie wyczuwają Mojej obecności w osobie Mego Wikarego, którego nie kochają, rzadko słuchają i prawie nigdy nie przekazują swemu otoczeniu jego mądrych słów. Mówiłem już poprzednio, że aby zwyciężyć tak wielkie zło, należy iść drogą Mojego ziemskiego życia, drogą: pokory, ubóstwa, posłuszeństwa, modlitwy i umartwienia. Lecz nie chcą wejść na tę drogę i błądzą po niepewnych labiryntach pychy i ambicji. I dlatego są głusi na moje wezwania i opierają się nadal Moim napomnieniom i wezwaniom do nawrócenia. Jakże się mogą nawrócić, oni - mistrzowie? A przecież Ja wskazałem środek do zwalczania zła - pychy. Może być ona zwyciężona tylko przeciwną cnotą, a więc pokorą.

 

60. JEZUS - MOJA DYPLOMACJA

 

Jezus:

 

Stając się tajemnicą nieskończonej pokory w Eucharystii - dałem wam przykład. Czy biskupi i kapłani nie wiedzą o tym? Jeśli nie, jest to potwierdzeniem ciemności w której są pogrążeni. Inaczej nie można wytłumaczyć ich dziwnego i niedorzecznego zachowania w rażącym sprzeciwie wobec Mnie, Słowa Bożego, Zbawcy i Odkupiciela ludzkości. Jak wytłumaczyć upadek wszystkich form duchowych znajdujących się w Kościele: w Seminariach, Zakonach, Zgromadzeniach czy w klasztorach? Jak wytłumaczyć ten stan fachu (zawodu), o czym już ci mówiłem... Jak wytłumaczyć dyplomację biskupów idącą w zawody ze świecką dyplomacją, którą można określić jako sztukę kłamstwa i fałszu. Mówi się nawet, że '64obry dyplomata powinien umieć przekonać swych rozmówców o problemach przeciwnych od tych, o których on mówi? Niestety, czynicie inaczej, niż Ja nauczałem. Moją dyplomacją była zawsze prawda, choć zaprowadziła Mnie ona na Krzyż. Zapomina się o tym, co mówi Ewangelia: niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie. Taką jest moja dyplomacja. Powtarzam: moja dyplomacja - to prawda wolna od wszelkiego, własnego interesu, złączona z prawdziwą miłością, a nie fikcyjną. Miłość ma na względzie przede wszystkim dobro drugiego człowieka, a nie obronę własnego prestiżu i godności osobistej. Jak można było dojść do takiej przewrotności, okrytej płaszczem gorliwości i świętości? Na źródła tego stanu rzeczy dałem już wielokrotnie odpowiedź, pycha, a także wyraźna odmowa Bogu. Pycha jest największym ze wszystkich grzechów. Błogosławię cię, synu, wynagradzaj i kochaj Mnie.

 

61. BYĆ WYTRWAŁYM W WYPEŁNIANIU WOLI BOŻEJ 5.1.1977 r.

 

Don Calabria:

 

Pisz, mój synu. To jestem Ja, Don Calabria, jeden z twych braci w kapłaństwie. Chcę ci podziękować za to, codziennie mnie wspominasz. Ja też nie zostaję bezczynny. Wiele już uczyniłem dla ciebie. Nadal będę wstawiał się do naszej Matki, bo Ona może wszystko u Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Otrzymasz od Niej pomoc i umocnienie, abyś mógł wytrwale wypełniać nade wszystko Wolę Bożą. Powinieneś spełnić te zamiary, jakie Bóg od wieków przygotował dla ciebie. Znam trudności jakie ci stwarzają moce zła. Co mogą uczynić te nieczyste stwory jeśli będziesz zjednoczony z Bogiem? Chcą cię przestraszyć, jak to czynili ze mną gdy żyłem na ziemi: ile to nocy bezsennych, ile przykrości, ile kłopotów sprawili mi! Każdy ich wysiłek był nieudany, a pycha ich trafiała w próżnię. Duszpasterze, którzy winni prowadzić dzielnie walkę, uciekli z pola bitwy, zdradzając swój największy i najszlachetniejszy mandat. Stracili wiarę i są ślepi, toteż trzeba modlić się za nich i wzywać do modlitwy, nie rezygnować z walki z niedowiarstwem. Trzeba wytrwać w walce z mocami zła przy pomocy pewnych i skutecznych środków jakie macie do dyspozycji. Nieprzyjaciel, który z głupoty i pychy chce odnieść zwycięstwo nad Boskim Zbawicielem i nad Kościołem, jeszcze bardziej oszalał dzięki zwycięstwu nad wieloma duszami konsekrowanymi. Szatan podnieca jeszcze bardziej swych piekielnych towarzyszy przeciwko wam kapłanom, którzy stanowczo zwalczacie go i przeszkadzacie mu w jego złym działaniu. Przekazujcie również błogosławieństwo krzyżem dobrym kapłanom.

  

 Ciąg dalszy KLIK