Treść nawiązująca do trzęsienia ziemi w Japonii  wg orędzi z AKITA.

Kazanie wygłosił ks. Piotra Natanka, 15 marca 2011 roku, kazanie dostępne w archiwum kazań.

 

 

 

 

Epicentrum potężnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło Japonię 11 marca 2011 r., znajdowało się w pobliżu sanktuarium maryjnego w Akita. Tam, w 1973 r. Matka Boża kilkakrotnie ukazywała się pewnej zakonnicy, prosząc o modlitwę wynagradzającą za grzechy świata i przestrzegając przed chaosem w Kościele oraz strasznymi katastrofami, które dotkną świat, jeśli ludzie się nie nawrócą.

 

Trzęsienie ziemi, które miało miejsc w diecezji Sendai, w północnej części kraju; oraz ponad dziesięciometrowa fala tsunami, będąca jego następstwem; spowodowało śmierć co najmniej trzech tysięcy ludzi. W rejonie tym wciąż dochodzi do wtórnych wstrząsów. Ludność pozostaje od kilku dni bez świeżej wody pitnej, jedzenia i prądu.

 

W 1973 r. Matka Boża, która objawiła się w Akita siostrze Agnieszce Sasagawa przepowiedziała wiele przyszłych wydarzeń, w tym katastrofy poważniejsze od tej, która miała miejsce w ub. piątek.

 

Objawienia w Akita zostały oficjalnie zatwierdzone przez Kościół katolicki. Badał je kard. Joseph Ratzinger w 1988 r., kiedy pełnił jeszcze funkcję prefekta Kongregacji Nauki Wiary.

 

Trzeciego października 1973 r. (sobota) przypadała 56. rocznica ostatniego objawienia w Fatimie. Podczas porannej modlitwy w kaplicy klasztornej, wizjonerka siostra Agnieszka Sasagawa ujrzała, jak z tabernakulum tryska nadprzyrodzone światło. W tej samej chwili figura Najświętszej Maryi Panny wydzieliła cudowny zapach, który wypełnił kaplicę. Kiedy siostra Agnieszka zaczęła odmawiać Różaniec, usłyszała słowa: "Moja kochana córko, wsłuchaj się uważnie w to, co mam ci do powiedzenia. Powiesz to swemu przełożonemu. Powiedziałam ci już, że jeżeli ludzie nie zaczną pokutować i nie poprawią się, Ojciec ześle na ludzkość straszliwą karę. Będzie to kara większa niż potop, nieporównywalna z niczym, co widział świat. Ogień spadnie z nieba i unicestwi większą część ludzkości, dobrych na równi ze złymi, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych. Ci, co ocaleją, będą czuć się tak samotni, że będą zazdrościć

umarłym. Jedyną bronią, jaka wam pozostanie, to Różaniec i Znak pozostawiony przez mego Syna. Codziennie odmawiajcie różańcowe modlitwy. Na Różańcu módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów".

 

Fragment Orędzi z Akita

 

"Działanie szatana przeniknie nawet Kościół, do tego stopnia, że będzie można zobaczyć kardynałów sprzeciwiających się innym kardynałom i biskupów występujących przeciwko innym biskupom. Kapłani, którzy Mnie czczą, będą wyszydzani i prześladowani przez swych współbraci... świątynie i ołtarze będą plądrowane. Kościół będzie pełen tych, którzy pójdą na kompromis, a szatan będzie kusił wielu kapłanów i osoby konsekrowane, by opuścili służbę Panu".

 

"Diabeł będzie występował szczególnie przeciwko duszom poświęconym Bogu. Powodem mego smutku jest myśl o zatraceniu tak wielu dusz. Jeśli grzechy będą coraz liczniejsze i poważniejsze, nie będzie już dla nich przebaczenia.

 

Powiedz to odważnie swemu przełożonemu. On będzie wiedział, jak zachęcić was do modlitwy i podjęcia dzieł zadośćuczynienia. Dziś mówię do ciebie ostatni raz za pomocą żywego głosu. Od tej chwili będziesz posłuszna temu, kto jest posłany i swemu przełożonemu. Odmawiaj jak najczęściej Różaniec. Tylko Ja jedna wciąż mogę ocalić was przed zbliżającym się nieszczęściem. Ci, którzy mi zaufają, zostaną ocaleni".

 

W połowie października siostry po raz ostatni czuły w kaplicy woń kwiatów. Następnego dnia pojawił się zapach rozkładającego się mięsa. Mimo nieznośnego smrodu siostry zaczęły odmawiać Różaniec. Wówczas całą podłogę w kaplicy wypełniły żywiące się padliną białe robaki. Znikły nazajutrz, przejmujący smród pozostał jednak przez następne trzy dni. W opinii sióstr, był to fetor grzechu, jaki jest udziałem każdego człowieka.

 

4 stycznia 1975 r. zdarzyła się kolejna niewytłumaczalna rzecz: figura zaczęła płakać. Drewno, z którego buddyjski mnich wyrzeźbił Matkę Najświętszą, było tak wysuszone, że w kilku miejscach widać było otwory po kornikach. Ale w kącikach oczu zbierały się łzy i spływały w dół po policzkach. Świadkowie zgodnie twierdzili, że figura płakała jak żywa osoba.

 

Tego dnia Maryja płakała dwukrotnie, a przez następne sześć i pół roku w sumie sto jeden razy. Ostatni raz zjawisko to zaobserwowano w święto Matki Bożej Bolesnej, 15 września 1981 r.

 

W 1975 r., pod koniec noworocznych rekolekcji, siostra Agnieszka raz jeszcze ujrzała swego Anioła Stróża. Przyszedł on przekazać jej ostatnie słowa orędzia: "Nie dziw się, że widzisz Matkę Bożą płaczącą. Ona płacze, bo pragnie nawrócenia jak największej liczby ludzi. Chce, by za Jej wstawiennictwem dusze poświęciły się Jezusowi i Ojcu. Rekolekcjonista powiedział podczas dzisiejszego kazania: Wasza wiara zanika, kiedy nie widzicie. Jest tak dlatego, bo wiara wasza jest słaba. Najświętsza Maryja Panna cieszy się z poświęcenia Japonii Jej Niepokalanemu Sercu, kocha bowiem Japonię. Smutno Jej jednak, że to poświęcenie nie jest traktowane poważnie. Choć wybrała Akitę na miejsce przekazania swego orędzia, miejscowy proboszcz lęka się tego, co można by o nim powiedzieć. Nie bójcie się. Matka Najświętsza czeka na was wszystkich...".

 

Według doniesień medialnych, miasto Akita, leżące w pobliżu epicentrum trzęsienia ziemi, ucierpiało najmniej w porównaniu z innymi obszarami północnej części Japonii. 

 

   

 

WIĘCEJ NA STRONIE: www.apokalipsa.info.pl, Krzysztof z Łodzi