Dziś wieczorem, między sobotą i niedzielą (7-8 sierpnia) dostałem taki list:

DALEJ

ALARM DLA POLAKÓW I NASZEJ OJCZYZNY !!!

Czyżby nastał dla Naszej Ojczyzny koniec?

Czy tak to miało się skończyć?

Gdzie wiosna Kościoła?!


Gdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Chrystusa? Proszę Chrystusa o radę, chociaż rozpacz ogarnia, wszystko skończone,
wszystko na nic, z nikąd pomocy.

 

Czy to już koniec Polski?


Z Panem Bogiem droga Mieczysławo   Agnieszka z Poznania

cytat....Spod krzyża:  "WALIMY POD PAŁAC, BO TAM POLICJA NIE ŁAPIE"

 

Artykuł na temat Krzyża na Niebie

Stoję już czwartą noc pod krzyżem pod pałacem prezydenckim. To czego tam doświadczamy, przechodzi granice wszelkich wyobrażeń. oto tylko ułamki tego, co dzieje się co noc: około 21:00 przychodzi ks. Małkowski i wspólnie ze zgromadzonymi tam wiernymi odmawiamy apel jasnogórski. Z pobliskiego Gesslera (wino, wódka, piwo wszystko za 4 zł) natychmiast przybliża się grupa około 60 osób, podpitych, z nową prowokacją. Wciskają się, między stojących tam ludzi i tubalnymi wrzaskami skutecznie zakłócają każde słowo modlitwy. Okrzyki są niewybredne: "precz z krzyżem", "zimny Lech na krzyż", "krzyż do kościoła", wszystko obficie pokraszone przekleństwami: k..., h..., p....., k..... i inne. Wrzaski nasilają się i łączą tak, że nie słychać ani jednego słowa kapłana. Od 23:00 do 9:00 Gessler jest tak pełen ludzi, że nie mieszczą się w lokalu. Niestety nie przychodzą do niego, ale... po odpowiedniej dawce piw, wódki i prawdopodobnie jakiś narkotyków, wszyscy udają się pod... krzyż. Wczoraj młoda dziewczynka, lat może 17, podchodziła do modlących się, po kolei wrzaskliwym głosem krzycząc: :Masz p…..?", Nie?, to powiedz: p…., p….., k..... p…., takie trudne?" Nie ważne, że nam przeszkadza, że się pakuje, podchodzi non stop przez około 3 godziny do każdego z nas z tym samym tekstem. Oczywiście każde jej zachowanie spotyka się z gromkim aplauzem kolegów z pod Gesslera.... Po chwili upity w belę mężczyzna, około 40 letni nie bacząc na miejsce, włazi pod krzyż, depcząc palące się znicze, tratując kwiaty i leżące zdjęcia osób poległych w katastrofie pod Smoleńskiem... Takie wejście wywołuje wśród towarzystwa spod Gesslera wprost euforię radości. Nagle ze wszystkich stron pojawiają się kamery i aparaty fotograficzne, pilnie nagrywając zajście. Mężczyzna woła przepitym głosem: r..... się pod Krzyżem, i zaczyna robić obsceniczne gesty. Po chwili zatacza się, zadeptując leżące krzyże, które ludzie tam położyli. Gdy podchodzi 2 policjantów (na nasze błagania o interwencję), towarzystwo skanduje: "on nic nie robi! on nic nie robi! nie można go aresztować!"", i zalęknienie policjanci odchodzą. Ktoś z tyłu rozrywa krąg modlących się ludzi na różańcu i w kółko woła zachrypniętym głosem: "gdzie trzymacie ręce, jak się modlicie, ręce trzyma się na piersiach, a nie na j……" Oczywiście wybucha lawina histerycznego śmiechu. Dwóch młodych mężczyzn podchodzi do Krzyża i zaczynają się całować jak zakochani oraz obmacywać Starszy człowiek podchodzi do mnie i z całej siły wali mnie pięścią w ramię.


Zapytacie, czy na to pozwalamy... Gdzie jest policja, gdzie służby porządkowe...


Podczas tych nocy, zwracamy się co sekundę do stojących murem uzbrojonych policjantów przed krzyżem, błagamy o pomoc, upominamy, krzyczymy... I co? Mur zaciętych twarzy patrzy na nas bez słowa, obojętnie przyglądając się zaistniałym zajściom. Słyszę jak jeden z podpitych mężczyzn zwraca się półgłosem do kolegi: walimy tu pod pałac, bo tu (policjanci) nie gonią.

 

Ot i cała tajemnica.


Jeśli czytasz to i masz serce, to nie zostawiaj nas samych! Widzisz jak kwitnie państwo bezprawia, państwo policyjne i antykościelne. Jeśli sami nie będziemy wrażliwi na siebie, to zadepczą nas do końca. Dlatego prosimy: przyjdź pod pałac, choć na dziesiątkę Różańca, choć na 3 godziny po to, by pomodlić się na ten zniszczony kraj. Dla nas - trwających co noc - jest to ogromna pomoc i wyraz solidarności. Walczymy o postawienie pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy Smoleńskiej, która jest przecież prowadzona skandalicznie i PO robi wszystko by zakopać ten problem pod dywan. Nie pozwólmy na to, by zabrali nam absolutnie wszystko. BARDZO PROSIMY O POMOC I PRZYBYCIE POD KRZYŻ NA WARTĘ. Zwłaszcza 10 VIII, gdyż PO zapowiedziała, że tego dnia (lub nocy) zabierze krzyż "z obawy przed prowokatorami" (których sama nasyła!).

 

Jeszcze raz prosimy: pomóżcie, to sprawa nas wszystkich, to sprawa 96 ofiar i naszej Ojczyzny, która ginie...

 

10 kwietnia 2010 roku, wróg podniósł rękę nie na Prezydenta i innych polityków, ale na cały Naród Polski.

 

No więc wszystko jest jasne.
To nie jakieś zwariowane pojedyncze Żydy nas atakują, lecz jest to dobrze zorganizowana operacja „hasbara ” organizowana i finansowana przez Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wpiszcie do Google hasło „hasbara” i poczytajcie.

 

więcej pod tym linkiem:

http://zenobiusz.wordpress.com/2010/08/06/no-wiec-wszystko-jest-jasne/

 

Miesiąc sierpień, miesiącem trzeźwości:  „Polska będzie trzeźwa, albo wcale jej nie będzie.”  bł. ks. Br. Markiewicz

    Powstanie Warszawskie, 1.08-4.10 1944 r.

www.apokalipsa.info.pl

DALEJ