Błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz

Sam ks. Markiewicz pod koniec życia pisze:

 

„Właśnie temu 47 lat, jak dnia 3 maja 1863 o godzinie 7-ej rano otrzymałem z ust mojego serdecznego kolegi śp. Józefa Dąb­rowskiego wiadomość o widzeniu cudownym i o przyszłych losach Polski i świata całego. W ten dzień powziąłem postanowie­nie poświęcić się zupełnie Bogu w stanie kapłańskim na pracę krzyżową dla dobra ojczyzny i świata całego, nie wiedząc jed­nak, iż jedna z głównych ról przypadnie mnie. Jednakowoż sposób postępowania i plan cały pracy mojej duchownej, aż do tej chwili natchniony mi jest w on dzień przez Anioła, który w postaci 16-letniego chłopię­cia wiejskiego, biało ubranego, okazał się mojemu przyjacielowi" (Listy: 4 maja 1910; por. List: 27.X.1904).

 

Oto już stoją zbrojne miliony wojsk z bronią w ręku, straszliwie morderczą. Wojna będzie powszechna na całej kuli ziemskiej i tak krwawa, iż naród położony na południu Polski wyginie wśród niej zupełnie. Groza jej będzie tak wielka, że wielu ze strachu postrada rozum. Za nią przyjdą następstwa jej: głód, mór na bydło i dwie zarazy na ludzi, które więcej ludzi pochłoną aniżeli sama wojna.

 

Ujrzycie zgli­szcza, gruzy naokół i tysiące dzieci opusz­czonych, wołających chleba. W końcu woj­na stanie się religijna. Walczyć będą dwa przeciwne obozy: obóz ludzi wierzących w Boga i obóz niewierzących w Niego.

 

Nastąpi wreszcie powszechne bankructwo i nędza, jakiej świat nigdy nie widział, do tego stopnia, że wojna sama ustanie z braku środków i sił. Zwycięzcy i zwyciężeni znajdą się w równej niedoli i wtedy niewie­rni uznają, że Bóg rządzi światem i nawrócą się, pomiędzy nimi wielu Żydów. Wojnę powszechną poprzedzą wynalazki zdumie­wające i straszliwe zbrodnie popełnione na całym świecie.

 

Wy, Polacy, przez niniejszy ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim. I tym sposobem wprowadzicie dotąd niewidziane braterstwo ludów. Bóg wyleje na was wielkie łaski i dary, wzbudzi między wami ludzi świętych i mądrych i wielkich mist­rzów, którzy zajmą zaszczytne stanowiska na kuli ziemskiej. Języka waszego będą się uczyć w uczelniach na całym świecie. Cześć Maryi i Najświętszemu Sakramentu zakwitnie w ca­łym narodzie polskim. Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu wielkiego papieża.

 

Ufajcie przeto w Panu, bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. On pokornych podwyższa i daje im łaskę, a pysznych poniża i odrzuca na wieki. Szukajcie przede wszystkim Kró­lestwa Niebieskiego, dóbr duchowych, które trwają na wieki, bo co nie trwa na wieki, nie jest dobrem prawdziwym. Tym sposobem zapełnicie niebo, a na tej ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może.

 

Polacy, Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowa­nia cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego Świętych. On chce od was, abyście każdy na swoim stano­wisku, wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy. Tylko pod tym wa­runkiem dostaniecie się do nieba, a w dodat­ku zajmiecie już na tej ziemi świetne stano­wisko pomiędzy narodami. Pokój wam!" (Ks. Br. Markiewicz. Bój bezkrwawy. Wyd. El, Michalineum 1979 s. 53-55).

 

Bój bezkrwawy trwa! Nasze pokolenie musi również wychodzić z niewoli grze­chów i kierować się do ziemi obiecanej Królestwa Bożego. Anioł Stróż Polski pro­wadzi nas i wspomaga, abyśmy w całej pełni zrealizowali odwieczny plan naszego Ojca i z Nim na wieki królowali w niebie. Zdając sobie sprawę z tego, co zagraża naszej Ojczyźnie i światu, widząc grzechy Polaków — odprawiajmy często Nowennę do Boga za przyczyną Anioła Stróża Polski, błagając Chrystusa Pana o ratunek. Od­mawiajmy litanię do świętego Stróża naszej Ojczyzny oraz inne modlitwy. A przede wszystkim pozwólmy Chrystusowi, aby uzdrowił naszą duszę, a wtedy będziemy mogli lepiej spieszyć z pomocą tym, którzy są atakowani przez złego ducha.

 

2 lipca 1994 roku na posiedzeniu Kon­gregacji dla spraw Świętych, Papież Jan Paweł II podpisał dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego ks. Bronisława Markiewicza. Prośmy Boga, aby przez cud wsławił swego sługę, a on będąc błogosławionym, był naszym orędownikiem u Pana w walce o chrześcijańską, wolną Polskę i braterstwo wszystkich narodów świata.