Słowa Pana Jezusa do POLONII

 

Nie traćcie nadziei  8 V 1990 r.

 

Mówi Pan:

 

Pragnę przekazać słowa zachęty i pociechy dla Polonii, lecz nadal wzywani - powracajcie ku Mnie, powracajcie też do ojczyzny waszej, teraz kiedy ona najbardziej was po­trzebuje, aby jej służyć i aby ocaleć.

 

Nie mogę obiecać ocalenia wszystkim, którzy żyją w społeczeństwach skażo­nych duchowo i tym samym skazujących się na zagładę, lecz Polsce dałem Matkę moją, Matkę Miłosierdzia i Obronę niezwyciężoną, a Ona pragnie płaszczem swej opieki ogar­nąć wszystkie dzieci narodu, który przygarnęła do Serca, gdyż dla Nas nie istnieją umowne, polityczne, zmienne granice.

 

Ten przynależy do narodu polskiego, kto się za Polaka uważa. Wasi rodacy, którzy od pokoleń oddawali Mi własne życie lub trud całego życia za dobro wspólne, za pełną wolność waszej ojczyzny, wolność prawdziwą, opartą na mojej woli, uczynili Mnie jej gwarantem. Ich ofiarność otworzyła moje Serce, a ufność, zawierzenie Mi i powierze­nie się mojej sprawiedliwości zobowiązało Mnie i uprawniło do wkroczenia w wasze losy. Dlatego, cokolwiek dziać się będzie, nie traćcie nadziei i ufności w sprawiedliwość moją, pomoc i ocalenie.

 

Tak postępujcie, jakbyście zakładali fundamenty wiel­kiej i trwałej budowy - wielkiej szlachetnością praw, pełnią wolności obywatelskiej, szacunkiem dla godności człowie­czej i zjednoczonej w służbie dla osiągnięcia tego celu. Całe zło, którego doświadczyliście, niech ostrzega was przed powtarzaniem błędów.

 

Wszelka myśl mądra, żyjąca w wa­szym narodzie, niech służy wam radą i pomocą, a jeśli oprzecie się na opoce moich praw, stanie się wasz wspólny dom krajem prawdziwie wielkim, wzorem dla powstającej z ruin, ogołoconej, zgłodniałej i sponiewieranej w swej pysze Europy i innych kontynentów. W tej pracy najważniejszy jest duch praw waszych, duch miłości i miłosierdzia społecz­nego, duch zgody, współpracy i przebaczenia, tam gdzie przebaczać wam przyjdzie. Jeżeli nie odrzucicie Mnie - Ja was nie odstąpię, a wesprę całą mocą Boga Niezwyciężone­go, zaś Matka moja, Królowa nieba, wspomagać was będzie wraz z całym królestwem niebieskim. (...)

 

Kto może, niech powraca do królestwa Maryi, gdyż Ona was osłoni. Lecz jeśli nie możecie, bądźcie nadzieją, pociesze­niem i pomocą dla otoczenia waszego. Zawierzcie Mi i wraz ze Mną działajcie, jak dzieciom moim przystoi: czyńcie dobro, głoście miłosierdzie moje, gdyż tylko w nim leży ocalenie ziemi - i zaprawdę, okażę je wam.

 

Lecz wielu zginie. Pamiętajcie więc, że nieśmiertelni jesteście i nawet najgorsze - śmierć - nic wam uczynić nie zdoła. Zdajcie się na Mnie, a przyjdę i sam was przez nią przeprowadzę.

 

Dałem wam Matkę, która wszystko wyprosić wam może. Proście Ją więc jako Królową waszą i Matkę, aby wzięła was w opiekę, włączając w te prośby wszystkich, których kocha­cie, wśród których żyjecie. Miłosierdzie wasze może zmienić zamiary moje - zwłaszcza, gdy prosicie wraz z Maryją Niepokalaną. Liczcie na Jej miłość i bądźcie Jej godni, służcie potrzebującym, chorym, ogołoconym, bezradnym i przerażonym. Bądźcie samarytanami miłosiernymi, jak cały wasz naród, który czynię misjonarzem sąsiadów wa­szych i idę wraz z nim w głodny Mnie świat. Przyciskam was do Serca i błogosławię was.

(...)

 

Lecz są narody, które muszą zaznać cierpienia, aby stały się zdolne odwrócić się od wartości miernych i pozornych, które teraz stawiają ponad wszystkie inne. Dlatego nie tylko Stany Zjednoczone, ale i Europa Zachodnia, i państwa odrzucające Mnie, w których jestem zlekceważony i odepchnięty, (...) muszą przejść przez „chrzest krwi", lęk i cierpienie, aby zdolne były przyjąć to, co jest rzeczywistym życiem i zdrowiem. Rządy takich narodów z całym podłożem, z którego wyrastają, rozsypią się w proch (ze zrozumienia: dotyczy to państw zachodnich rządzonych przez międzynarodowy kapitał, zaangażowanych w handel bronią, narkotykami — poprzez mafie — ponieważ nie będą potrafiły się przeciwstawić rzeczywistej grozie ani nakarmić swoich rodaków prawdziwą nadzieją; również może to dotyczyć republik nadbałtyckich).

 

Sam przebieg działań wojennych, dzieci, może być różny. Tego was uczę (ze zrozumienia: że przebieg wydarzeń zależy nie tylko od planów Pana, ale i od odpowiedzi wolnej woli ludzkiej), ale ogólne moje plany będą zrealizowane — a jakie one są, powiedziałem wam.

 

Fragment z Książki: Boże Wychowanie i Zaufajcie Maryi – ”ANNA”