WIZJA

  

Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu ujrzałam Europę, a właściwie jej zarysy - jakby mapę z zaznaczonymi państwami. Cała zalana była ona wodą, ale bardzo płytko, co pozwoliło odróżnić poszcze­gólne granice i państwa.

 

Zobaczyłam Matkę Najświętszą, która w otoczeniu aniołów, a szcze­gólnie w obecności św. Michała Archanioła spacerowała po tej wodzie, przemierzając ją wzdłuż i wszerz. Zauważyłam, że Maryja ma bose stopy, a woda sięgała Jej do łydek. Zdjęła z głowy chustę i zbierała do niej białe perły. Pochylała się co chwilę nad wodą, by wyjąć kolejną perłę.

 

Kiedy chusta była pełna, Maryja zbliżyła się do granic Polski i wy­sypała perły, tworząc z nich tamę. Wyglądała ona jak mur obronny. Woda przedzierała się do wewnątrz, ale bardzo łagodnie i miałam wrażenie, że przepływając przez perły, stawała się krystalicznie czysta.

 

Gdy Maryja stanęła pośrodku Polski, na jej obrzeżach stanął Michał Archanioł. Nagle z centrum Europy, z tej łagodnej wody, podniosła się potężna fala, która zmierzała w stronę Polski. Miała ona zniszczyć to, co zostało zbudowane przez Maryję - zebrane klejnoty rozburzyć i zmieszać z mętną wodą w całej Europie.

 

Kiedy wydawało się, że nic nie jest w stanie powstrzymać szalejącego sztormu, na murze z pereł stanął Pan Jezus Król. Wyciągnął ręce do góry i fala niczym wodospad opadła. Szalejący sztorm oddalił się od Polski, ale złowrogie fale zbierały swoje żniwo w innych krajach. 5. 01. 2008

 

Źródło: VENIAT REGNUM 10-11/2009

 

 www.apokalipsa.info.pl