Jak nie upadnie wśród ludzi pycha władzy, pieniądza, nauki i techniki to nic się nie zmieni, będzie jeszcze gorzej. Muszą to zrozumieć władze świeckie i kościelne. Pan Bóg dopuści szatana do większych działań, ludzie muszą zrozumieć, że Bóg jest Miłością i jedynym ratunkiem.

Jedynie Uroczysty Publiczny Akt Intronizacji Jezusa Króla Polski może uratować Polskę i Polaków.

Niech tak się stanie. AMEN

 

 

  Słowa kluczowe: PYCHA, PRÓŻNOŚĆ, CHCIWOŚĆ, NIENAWIŚĆ itp.

 

Fragmenty z książki „Zaufajcie Maryi” napisane przez SP Annę D. z Warszawy

 

Pierwej musi runąć pycha władzy pieniądza i pycha armii

 

Mówi Pan Jezus:

 

- Prosiliśmy was dzieci, o wypowiedzenie wszystkich waszych pragnień. Prosiliście za wasz naród i świat. Otóż mówiliście o tym, czego i Ja pragnę dla ludzkości i co mam zamiar przeprowadzić. (...) Wszystko, o co prosiliście, może się wypełnić, jednakże pierwej musi runąć pycha władzy pieniądza (posiadania) i pycha armii broniących bogactw państw najpotężniejszych, a dalekich od realizacji moich praw, pomimo, że są to przede wszystkim narody mieniące się chrześcijańskimi. Wydaje Mi się, że Mnie rozumiecie. (...) Najbogatsze i najpotężniejsze państwa moje miłosierdzie uznały za słabość i odrzuciły je. Dlatego uratować je będzie mógł tylko powrót do Mnie - ale powrót syna marnotraw­nego, który swoje winy w cierpieniu zrozumiał, uznaje je i o przebaczenie prosi Ojca swego licząc na Jego zmiłowanie.

 

Chciałbym, więc, abyście wiedzieli, że ta światowa katastrofa, której świadkami będziecie, wypływa również, z miłosierdzia mojego, aby tym, którzy przeżyją, dać szansę powrotu do Domu Ojca (do wspólnoty chrześcijańskiej „cywilizacja miłości).

 

Sprawiedliwość będzie działała, aby utorować drogę mojemu miłosierdziu, bo chcę się nad wami ulitować, ale na to, aby się tak stać mogło, uprzednio runąć muszą wszystkie struktury oparte na fałszywych założeniach.

Powiedziałem wam to dzisiaj, aby was zachęcić do gorliwszej prośby za świat.

 

Macie Matkę Miłosierdzia, która wciąż prosi o ratunek dla świata. Jednak ratunkiem nie jest przyzwolenie na bezkarność zła, a zawrócenie was z błędnych dróg ku tej jedynej drodze wyznaczonej ludzkości świata: „abyście stanowili jedno”, ...abyście się wzajemnie miłowali". Proście wraz z Maryją o przejrzenie dla tych, których czeka śmierć, o nawrócenie się narodów, o przybliżenie czasu przebacze­nia, miłosierdzia i łaski. Dzieci, wszystkim planom moim należy się wasze od­danie i przyzwolenie, ponieważ wszystkie i zawsze wy­pływają z mojego pragnienia ratowania was.

 

Jeśli dla ratowania człowieka potrzebna jest amputacja, dopusz­czacie ją. Dla ratowania całej ludzkości i waszego miesz­kania - mojej Ziemi - stosuję ostateczne tym razem środki.

 

Ale wy, rozumiejąc Kim Jestem, powinniście współpracować z całym niebem i z Matką moją, nie ustając w prośbach za tych, których dotknie moja sprawiedliwość. Bo tylko wasza dobra wola może się wstawiać za waszymi bliźnimi (od­powiedzialność każdego z nas za wszystkich, za ludzkość).

Ja dla miłosierdzia waszego zawsze gotów jestem od­sunąć moją sprawiedliwość tam, gdzie znajdę (w człowieku i w społeczeństwach) bodaj cień nadziei na odrodzenie się.

 

Teraz, dzieci, uklęknijcie i przyjmijcie moje błogosła­wieństwo, bo to, co wam powiedziałem, podkreśla od­powiedzialność i wagę współpracy człowieka z jego Bogiem. Umacniam was w sobie, dzieci, przytulam do Serca, ob­darzam was moja mocą i wsparciem w trudnych dniach waszej pracy i służby. Kocham was. Polegam na was. Błogosławieństwo moje wzbogacone wstawiennictwem za was Matki mojej niech spocznie na was i towarzyszy wam.

 

(…)

 

Jeżeli pragnieniem waszym jest służba Bogu, Pan sam was wspo­maga lub nawet naprawia wasze błędy, jeśli je nieświadomie czynicie, jeżeli zaś motywacją waszą jest wasza pycha, próżność, pragnienie wyróżnienia się lub osiągnięcia zysków materialnych, wtedy budujecie pomnik własny i umoż­liwiacie wykorzystanie waszej pracy przez moce zła i niena­wiści lub nawet wprost oddajecie im swoją pracę. Moje dzieci, teraz zapraszam was, żebyśmy razem od­mówili „Magnificat". (Odmawiamy z radością)

 

(…)

 

Za pieniądze sprzedawaliście broń na swoich braci. Dopuściliś­cie, by nieprzyjaciel podzielił was, skłócił i jednych przeciw drugim wypuszczał na mord. Im więcej nienawiści żyje w narodach, tym więcej władzy otrzymuje tam wróg wasz, ojciec kłamstwa, odwieczny zabójca. Ileż milionów ludzkich istnień wygubił on w tym stuleciu...?

 

A to, co teraz nastąpi, jest po stokroć gorsze, bo zamierzona jest przezeń zagłada ziemi.

Dlatego wy, dzieci moje, aby ocaleć, musicie pozbyć się nienawiści. Nie dopuścić do podziałów, nienawiści grupo­wych, kłótni i wszystkiego, co przeciwstawia się miłości bliźniego.

 

- Uczę was, abyście na każdego człowieka, jakim­kolwiek by on nie był, patrzyli jako na ukochane, uczynione z miłości dziecko Boże - gdyż tak jest!

 

- Uczę was, abyście czuli się współwinnymi za winy innych, gdyż wasz grzech: obojętność, zakłamanie, egoizm, chciwość, lenistwo i tysiące waszych innych błędów powodu­ją wspólne upadki i przez wasz osobisty brak świętości giną słabsi i podatniejsi na pokusy, nie mając ani pomocy, ani wzorców.

 

- Uczę was, abyście nikogo nie wyłączali z modlitw o miłosierdzie, gdyż wszyscy go potrzebujecie.

 

- Uczę was pragnienia wzajemnego zrozumienia wa­szych słabości, abyście - poznawszy swoją niemożność zdobycia prawości, szlachetności, czystości - zwrócili się do Pana Miłosierdzia, na Nim opierając swoje dalsze życie, życie prawdziwie chrześcijańskie.

 

Syn mój was nie zawie­dzie i mocna ręka Pana wyprowadzi was z ciemności, osłoni i napełni swoimi darami. Przecież to wy macie być Jego świadkami dla ludzkości! Jakże upodobnić wam się po­trzeba do Niego, Pana pokoju, Dawcy miłości i przebacze­nia.

 

 

Słowa kluczowe: STRACH, LĘK, TRWOGA, PRZERAŻENIE itp.

 

Fragmenty z książki „Boże Wychowanie” i „Zaufajcie Maryi” napisane przez SP Annę D. z Warszawy

 

(…)

 

Koło ratunkowe" 13 II 1991 r. Anna, o. Jan

 

Lecz nigdzie, zwłaszcza u głów mojego Kościoła, nie znajduję jeszcze zrozumienia. Za to coraz jaśniejsze staje się dla was, moi przyjaciele, że lęk o życie, groza i przerażenie są ostatecznym lekarstwem, jakie miłość moja może wam zaofiarować. Jest to ostatnie moje koło ratunkowe.

 

Teraz, dzieci, uklęknijcie i przyjmijcie błogosławieństwo, ponieważ ty, Janie, musisz się spieszyć. Nakładam na was ręce i — żebyś nie czuł się, synu, „pokrzywdzony" — potwierdzam, że ty też będziesz świadkiem moim. Pragnę, żebyście odczuli moją miłość do was. Kocham was, dzieci, i błogosławię — Ja, Pan w całym majestacie. +

 

(…)

 

Chciałbym cię o coś prosić, synu. Mów ludziom, że Ja nie pragnę od was pochwał ani hołdów, ani ciągłych podziękowań. Bóg obdarza was z natury swojej, ponieważ wszystko posiada, a wy tak mało macie i tacy biedni jesteście (w sensie zarówno materialnym jak i duchowym: np. mało hartu, odwagi, czystości...). Mów, że pragnę, abyście mówili ze Mną, jak ze swoim najbliższym, najlepszym przyjacielem. Bo Bóg jest przyjacielem człowieka (o miłości Boga do człowieka mówi całe Pismo święte). Mówcie Mi więc o wszystkim, co was boli, co was smuci i napawa przerażeniem.

Proszę, powierzajcie mi swoje troski i zmartwienia. Oddawajcie Mi swoje przygnębienie i bezradność, bo Ja chcę i mogę wam dopomóc, przede wszystkim wtedy, kiedy wasze smutki i cierpienia dotyczą waszej natury ludzkiej (np. jestem słaby, brak mi silnej woli, brak mi odwagi, siły w chorobie...) lub bólu, zmartwień i cierpienia innych ludzi, za którymi się wstawiacie.

 

(…)

 

Moje dzieci, cieszę się, kiedy wykładacie swoje zmart­wienia przede Mną. Nie bójcie się, bo jestem Tą, której Bóg powierzył dzieło zdeptania szatana. W waszym kraju, roz­poczynam działanie. Chciejcie zauważać wszelkie ciche i skromne moje działania, które wciąż będą przybierać na sile, podczas gdy łoskot bębnów nieprzyjaciela i ryk jego trąb (środki masowego przekazu) zagłuszy wkrótce krzyk grozy, a przerażenie zetnie wszelkie inicjatywy szatana. Czas, który nadchodzi przywróci właściwa hierarchię wartości człowiekowi zagubionemu i oszukanemu, który stanie samotny wobec grozy zagłady ziemi. Wtedy jedynym celem dla tych ludzi będzie sprawa przetrwania, a dla was, moi kochani przyjaciele, nadejdzie pora samarytańskiego działania. Mi­łosierdzie jest ostatnim lekarstwem dla okaleczałej ludzkości i Pan przygotował wam drogę ratunku. Ufam, że będziemy nią iść razem: Jezus ze Mną i wy, moje dzieci, mój polski narodzie.

 

(…)

 

Może na razie wystarczy, ale zapraszam, coś jeszcze dołożę. Krzysztof z Łodzi www.apokalipsa.info.pl