Książeczka wyroków (Ap.10)

 

W Apokalipsie św. Jana w rozdziale 10 werset 9-11 czytamy:

 

„9 Poszedłem więc do anioła, mówiąc mu, by dał mi książeczkę. I rzecze mi: «Weź i połknij ją, a napełni wnętrzności twe goryczą, lecz w ustach twych będzie słodka jak miód». 10 I wziąłem książeczkę z ręki anioła i połknąłem ją, a w ustach moich stała się słodka jak miód, a gdy ją spożyłem, goryczą napełniły się moje wnętrzności*. 11 I mówią mi: «Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach».”

 

Długo nie mogłem zrozumieć tej części Apokalipsa św. Jana.

 

Gdy zrozumiałem, że sama Apokalipsa jest książeczką wyroków, to już dla mnie była słodka jak miód, że zaczynam coś rozumieć. Wgłębiając się w treść ze zrozumieniem zawartych tam proroctw to staje się jeszcze bardziej słodka – często do niej wracam i przynosi radość poznania, wtedy jest właśnie słodka jak miód w czasie czytania i poznawania – zrozumienia.

 

Ale jak już się zrozumie – przełknie ten łyk miodu, chociaż fragmenty apokalipsy, to zaczyna palić wnętrzności, jest jak gorycz, która ma przyjść na świat.

 

Zatem „Książeczka Wyroków” – Apokalipsa – Księga Objawienia pokazuje, co musi się stać z grzesznym pokoleniem, zanim przyjdzie Boże Królestwo na ziemi zjednoczone w Duchu Świętym.

 

Dlatego, po zrozumieniu tekstu apokalipsy (oczywiście całej jeszcze nie zrozumiałem), czuję się wezwany, aby o tym mówić, jak to prorokował św. Jan Ewangelista, ale nie jest to łatwe, nie wszyscy chcą słuchać i to też jest ta gorycz, która pali wnętrzności.

 

Ja się pocieszam, że zaznaję spożywania słodkiego miodu oprócz goryczy, a ci, co nie chcą słuchać zaznają tylko goryczy „wielkiego oczyszczenia świata z grzechu”, które idzie na cały świat.

 

 

Krzysztof z Łodzi www.apokalipsa.info.pl